"Przy Łazienkowskiej zawsze było trudno o punkty. Nie chcę zdradzać taktyki, ale postaramy się o niespodziankę. Lubię grać z Legią. Warszawiacy atakują, grają otwarty futbol, kibice mają co oglądać. W Płocku wygraliśmy 2:1, dlaczego teraz nie możemy pokusić się o trzy punkty? Publiczność, nawet nieprzychylnie nastawiona, dopinguje do jeszcze większego wysiłku. Jesteśmy w lepszej sytuacji, bo nikt na nas nie stawia. My możemy wygrać, Legia musi. Najwięcej uwagi trzeba będzie poświęcić Markowi Saganowskiemu. To świetny napastnik, ale groźny będzie również Piotr Włodarczyk. Mówiłem, że chciałbym trafić do Warszawy albo do Krakowa. Wbrew temu, co napisała jedna z gazet, wcale nie jest mi bliżej do Krakowa. Legia też wchodzi w grę. Jest tylko jeden problem - na razie nie było żadnych konkretnych propozycji" - mówi tuż przed meczem Legia - Wisła Płock Ireneusz Jeleń.
Jeleń: PS napisał nieprawdę!
piątek, 7 maja 2004 07:53
źródło: Życie Warszawy