Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Stowarzyszenie mediatorem

poniedziałek, 10 maja 2004 17:13
Mishkaźródło: własne

Dziś w siedzibie CWKS Legia na Fortach Bema odbyło się spotkanie przedstawicieli Stowarzyszenia Kibiców "Sekcja Sympatyków" z reprezentantami CWKSu, panem Januszem Kapaniakiem, dyrektorem sportowym CWKS Legia a zarazem zastępcą dyrektora klubu i panem Jackiem Barszczem, rzecznikiem prasowym klubu. Tematem rozmów była sprawa bardzo ważna dla nas wszystkich - udostępnienie herbu, logo i nazwy holdingowi ITI.

Podczas trwającego blisko dwie godziny spotkania poruszano wiele spraw niepokojących kibiców. Przede wszystkim jednak przedstawiciele Stowarzyszenia próbowali dowiedzieć się, jak naprawdę wygląda obecna sytuacja na linii CWKS - ITI.

"Oficjalnie rozmowy zostały zerwane ze strony ITI. Powodem jest przekroczenie terminu wyznaczonego na negocjacje. Kilkanaście razy chcieliśmy do nich powrócić, ale ITI nie chce z nami rozmawiać" - mówili przedstawiciele CWKSu. "Postawiono nam 6 propozycji, z czego nie przyjęliśmy dwóch, po czym ITI zerwało negocjacje. Cała sprawa nie rozbija się o pieniądze, bo w tej kwestii jesteśmy w stanie sie porozumieć i pójść na kompromis. Nie możemy jednak przyjąć dwóch postawionych nam warunków. Nie ma mowy o wspólnej rejestracji herbu oraz o zgodzie na zapis w statucie, który miałby mówić, że decyzja o ewentualnej zmianie herbu i nazwy zapadałaby większością głosów, a nie jak dotychczas jednomyślnie" - dodali.

Zapytani o obawy przed wspólną rejestracją herbu z ITI, przedstawiciele CWKSu odpowiedzieli: "Dostaliśmy już wezwanie na środę, wtedy zapadnie decyzja o podwyższeniu kapitału spółki, nas nie stać na to. ITI chce się nas pozbyć. Proponowano nam podpisanie umowy licencyjnej, według której to ITI miałoby wyłaczność na korzystanie z herbu w celach marketingowych, a my tylko sportowych. My zaproponowaliśmy własną umowę licencyjną, która nie mogłaby być renegocjowana lub zerwana i obowiązywałaby przez cały czas, kiedy ITI byłoby właścicielem KP Legia. Na mocy tej umowy KP Legia miałby prawo do korzystania z herbu i nazwy w celach sportowych i komercyjnych. Pisma i dokumenty, które otrzymaliśmy mówią o wspólnej rejestracji znaku i umowie licencyjnej dla nas, która każe nam zrzec się wszystkiego. Do tej pory nie było problemu, ponieważ Daewoo wystąpiło do nas oficjalnie o stworzenie spółki, która miałaby produkować i sprzedawać gadżety klubowe, a Pol-Mot nie był tym zainteresowany i poszedł w zupełnie inną stronę."


"Musimy walczyć o poszanowanie interesów Legii. Wyrzucą nas ze spółki i nie jesteśmy w stanie temu przeciwdziałać. Nikt nie powiedział, że chcemy się pozbywać tej sekcji, a teraz jest ona nam odbierana z powodu błędów, które popełnili ludzie wcześniej pracujący w CWKSie. Podjęliśmy kilka złych decyzji. Pierwsza z nich to powstanie Legia SSA (prawo dawało taką możliwość) z czystym kontem, a pozostałe wówczas długi po ASPN przejął CWKS na siebie. Drugą złą decyzją była sprzedaż gruntów przy Łazienkowskiej miastu." - mówili Barszcz i Kopaniak.


"Nie można powiedzieć, że nic nie robiliśmy dla sekcji piłki nożnej. Pierwszym takim krokiem w kierunku poprawienia sytuacji w klubie było utworzenie ASPN. Niestety to się nie sprawdziło, wtedy nie byliśmy przygotowani do zarządzania takim klubem, widac to teraz z prespektywy czasu, ale staraliśmy się, chcieliśmy dać mu szansę w konfrontacji z innymi klubami w Polsce. Wzięliśmy także na siebie po ASPN spłacenie zadłużenia względem pana Romanowskiego. Nie ma jednak takiej możliwości, nawet jak przegramy sprawę w sądze, abyśmy musieli oddać Romanowskiemu herb i nazwę" - wyjaśniali.


"ITI nie traktuje nas jak równorzędnego partnera. To z prasy dowiedzieliśmy się o przekroczeniu terminu rozmów. Już podczas pierwszego spotkania w styczniu usłyszeliśmy, że jak nie zgodzimy się na postawione warunki, ITI po prostu zmieni herb. Pan Wejchert negocjuje twardo, czasem brutalnie, nie chce żadnej kontroli i chce wykorzystać to co może do maksimum. Jest biznesmenem i chce zarabiać pieniądze. To nie może dziwić, ale my mamy szczere intencje. Nie zgodzimy się na oddanie logo i herbu. Dbamy o interesy Legii jako całości. Mamy duże kłopoty finansowe, sprawa z Romanowskim jest w sądzie i niewykluczone, że odwiedzi nas komornik, ale jesteśmy w stanie ustąpić w kwestiach finasów. Pieniądze z umowy licencyjnej z ITI nie trafią do niczyich kieszeni. Na co zostaną przeznaczone? To jest kwestia do uzgodnienia. Bardzo liczymy się z każdą złotówką, ale jesteśmy skłonni do bardzo trudnych negocjacji. Możemy nawet zgodzić się na to, że te pieniądze trafią tylko do sekcji piłkarskiej. Jeżeli ITI nam nie ufa w tym względzie, to będzie można wszystko sprawdzić, przecież są dokumenty, raporty księgowe. Nie rozumiemy dlaczego ITI teraz milczy." - usłyszeliśmy na spotkaniu.


Niedawno CWKS utworzył spółkę Legia Marketing Group, która ma zarządzać i zajmować się poszukiwaniem sponsorów dla innych sekcji Legii oraz produkcją pamiątek. "Do CWKSu przyszli nowi, młodzi ludzie, mamy nadzieję, że coś się zmieni. Spółka ta działać będzie niezależnie od umowy z ITI. Mamy już poważne plany i pomysły na rozwój innych sekcji, czekamy tylko na załatwienie pewnych formalności" - komentował pan Barszcz.

Nie wiadomo jeszcze co się stanie jeśli ITI faktycznie zmieni herb Legii i pozbędzie się CWKSu ze spółki. Bardzo prawdopodobne jest, że CWKS wystąpi do sądu o odebranie KP Legia praw do używania nazwy Legia. Po mianowaniu nowego prezesa otworzyła się jakaś furtka do kontynuowania negocjacji i CWKS zamierza z niej skorzystać. W najbliższych dniach zostanie przesłane pismo w tej sprawie do KP Legia.

Przedstawiciele Stowarzyszenia Kibiców Legii dali wyraźnie do zrozumienia, że nie wyobrażają sobie, aby obie strony nie doszły do porozumienia. "Każda inna sytuacja będzie katastrofą. Na zmianie herbu i nazwy stracą wszyscy - CWKS, ITI, ale najbardziej my - kibice. Dlatego chcemy pomóc w rozmowach między jedną i drugą stroną." - podsumował spotkanie jeden z przedstawicieli Stowarzyszenia.

Podaj ten news dalej: