Pomocnik Lecha Poznań Łukasz Madej, gdy tylko usłyszy nazwę Legia Warszawa, od razu tajemniczo się uśmiecha. Natychmiast jednak dodaje, że na razie nie ma żadnego tematu i dopiero po zakończeniu sezonu podjęte będą ostateczne decyzje. Wiadomo jednak, że na pozostanie w Poznaniu szanse ma niewielkie, bo czerwiec to ostatni moment, by "Kolejorz" coś na jego transferze zarobił, a sam piłkarz przyznaje, że chce wreszcie zagrać w zespole, który jest stabilny finansowo...
Nieco więcej na temat ewentualnego przejścia do Legii mówi menedżer piłkarza, Dragan Popović: - Łukasz w zasadzie już porozumiał się z przedstawicielami Legii. Aby transfer doszedł do skutku, dogadać muszą się jeszcze przedstawiciele obu klubów. Na razie nie mieli jednak ze sobą żadnego kontaktu. W poniedziałek spotykam się z menedżerem Legii, Edwardem Sochą, by poznać plany stołecznego klubu wobec Łukasza. Jeśli warszawianie zrezygnują, to mam jeszcze dwie kolejne opcje. Jedną jest Partizan Belgrad, a druga to liga grecka. Menedżer z tego kraju będzie na wtorkowym meczu pucharowym.
Madej coraz bliżej Legii?
poniedziałek, 17 maja 2004 13:07
źródło: Przegląd Sportowy