Miał Pan ostatnio kontakt z Pawłem Janasem?
- Nie.
Wkrótce Polska zagra z Grekami i Szwedami. Janas powołał tylko jednego napastnika z lig zagranicznych. Trzech lub czterech będzie z naszej ekstraklasy...
- Chyba nie ma piłkarza, który by o tym nie marzył, ale spokojnie czekam na swoją szansę.
Janas obejrzy finałowy mecz Pucharu Polski w Poznaniu. To pomoże w dodatkowej motywacji?
- Jestem wystarczająco zmobilizowany. Nie będę myślał, kto siedzi na trybunach.
Pamięta Pan swój debiut w reprezentacji pięć lat temu przeciwko Hiszpanii?
- Oczywiście, ale trudno nazwać to debiutem. Spędziłem wówczas na boisku dwie minuty. Tak naprawdę nie zagrałem, a tylko "wystąpiłem"...
Atak reprezentacji Włodarczyk - Saganowski. Co Pan na to?
- Byłoby wspaniale. Jeżeli taki układ sprawdza się w klubie, może również sprawdziłby się w kadrze.
Rozmawiał Maciej Białek
Wywiad
Spokojnie czekam
wtorek, 18 maja 2004 08:56
Piotr Włodarczykźródło: Życie Warszawy