Należy gratulować Lechowi. Uważam, że dopisało im szczęście - a jak to się mówi szczęście dopisuje lepszym. Pierwszy mecz zdecydowanie zawaliliśmy. W drugim meczu zagraliśmy bardzo dobrze. Chłopcy dali z siebie wszystko. Zabrakło odrobiny szczęścia i tyle. Gra toczy się dalej, my czekamy na kolejny sezon. Myślę, że chłopcy w tym sezonie odnieśli bardzo dobry rezultat. Awansowaliśmy do europejskich pucharów, a przed sezonem nikt nie stawiał na Legię. Ten sezon był na plus. A dzisiejszy mecz... cóż taka jest piłka, na tym polega jej piękno. My patrzymy na to co udało nam się osiągnąć, a udało nam się bardzo wiele i ja jestem zadowolony z tego co jest - a wszystko jest dopiero przed nami.Nie jestem zawiedziony postawą warszawskich kibiców. Liczyliśmy na to, że Lech zachowa się nieco lepiej przed meczem [kibice z Poznania prowokowali legionistów już godzinę przed meczem - przyp. Redakcja], ale nie róbmy afery z tego co się działo na trybunach. Stawka tego meczu, emocje, to że mecz był dość ostry spowodowały, że takie a nie inne reakcje. Natomiast tak naprawdę nic się nie stało. Owszem, trybuna honorowa powinna być lepiej chroniona, niestety infrastruktura tego stadionu jest jaka jest i mamy do wyboru albo na stadionie siedzą sami ochroniarze, albo staramy się znaleźć miejsce dla kibiców. Ja się czuję bezpiecznie na stadionie. - powiedział na gorąco po spotkaniu prezes Legii Piotr Zygo.