Piotr Świerczewski (Lech Poznań): Gratuluję Legii postawy. To było bardzo dobre spotkanie. W trakcie meczu było dużo walki na boisku. Jednak zasłużyliśmy na ten puchar. Zachowania kibiców nie chciałbym komentować. Niech się po prostu zastanowią. Jednak trudno, stało się i nikomu większa krzywda się nie wydarzyła. Nie wiem czy PZPN będzie jakiekolwiek konsekwencje wyciągał, ale oby nie. Tym bardziej, że na stadionie Legii jest zawsze bardzo dobra atmosfera. Życzylibyśmy sobie w przyszłości takiej atmosfery jaka była na początku. Takiego dopingu jaki zgotowali fani.Artur Boruc: Myślę, że podjęliśmy walkę i walczyliśmy do końca. Na pewno przykro nam było, że Lech cieszył się na naszym stadionie, ale taka jest piłka i trzeba żyć dalej.Radosław Wróblewski: Na pewno chcieliśmy wygrać. Przechylić szalę na własną korzyść. Nie udało się niestety choć mieliśmy kilka bardzo dobrych okazji. Szkoda, że Manuel nie strzelił bramki, bo z pewnością byłby bohaterem spotkania.Jacek Zieliński: Uważam, że były cztery partie tego finału. Pierwszą z nich zawaliliśmy kompletnie. Do przerwy było 2-0. W pozostałych trzech było już znacznie lepiej, ale niestety nie udało się odrobić strat z pierwszego spotkania. Mieliśmy kilka sytuacji, ale nie zawsze się udaje je wykorzystywać. Może powinniśmy zagrać jak Lech. Zmasowaną obroną i czekać na kontrataki w pierwszym meczu. Boli nas to, że wygrywaliśmy większość spotkań i zanotowaliśmy dwie porażki, które nas bardzo drogo kosztowały, zarówno w lidze jak i Pucharze Polski. Niestety zabrakło szczęścia.Tomasz Jarzębowski: Byliśmy pełni nadzieji. Przegraliśmy pierwszy mecz 2-0 i chcieliśmy udowodnić wszystkim kibicom, że był to wypadek przy pracy i zwyciężyć 3-0. Niestety się nie udało, choć mieliśmy ku temu okazje, aby wygrać 2-0, bo Manuel miał świetną sytuację. Gdyby ją wykorzystał pewnie byłaby dogrywka i pokonalibyśmy Lecha. Cóż taka jest piłka. Wygraliśmy 1-0, a to było za mało i przegraliśmy finał.