Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Pomóżmy sobie sami!

piątek, 4 czerwca 2004 10:35
Marcin Serkiz

Wszyscy jesteśmy zaszokowani wydarzeniami, które miały miejsce na naszym stadionie tuż po zakończeniu spotkania finałowego Pucharu Polski z Lechem Poznań. Grupka BANDYTÓW napadła na piłkarzy Lecha rabując im medale za zdobycie Pucharu Polski, w znacznym stopniu godząc tym samym w dobre imię, na jakie kibice Legii m.in. przez ostatnie kilka miesięcy zapracowali. Bez zbędnych dywagacji na temat, kto zaczął czy sprowokował tę sytuację, trzeba tutaj stanowczo stwierdzić, że NIGDY ONA, ANI ŻADNA PODOBNA NIE POWINNA MIEĆ MIEJSCA!Wczoraj PZPN ogłosił karę jaką zostanie ukarana nasza drużyna, a w gruncie rzeczy my - kibice. Najbliższy mecz z Widzewem będzie mogła obejrzeć tylko czterotysięczna garstka kibiców posiadających karnety. Jeszcze dalej poszły władze klubu, które zastanawiają się nad całkowitym zamknięciem stadionu dla kibiców podczas tego meczu. Jednocześnie klub pilnie rozpocznie prace nad stworzeniem systemu eliminującego bandytyzm ze stadionu. Oczywiście stosowanie odpowiedzialności zbiorowej i karanie znakomitej większości kibiców za zachowanie grupki oszołomów jest bez sensu i wypada mi tylko w tym miejscu zaapelować do władz klubu o ponowne zastanowienie się nad tą kwestią.Musimy jednak obiektywnie stwierdzić, że grupa ITI zainwestowała w naszą Legię znaczne pieniądze, a poprzez ekscesy, które miały miejsce znacznie ucierpiał nie tylko wizerunek kibiców Legii, ale również medialnego koncernu.Ilekroć jestem na meczu, w czasie którego „kroi” się zadyma, zauważam jedno: kilkoro BANDYTÓW zaczyna schodzić się w jednym miejscu, owija naszymi barwami twarz, brukając je w ten sposób, a następnie wznosząc prowokacyjne okrzyki, kierują się w stronę sektora kibiców przyjezdnych. W tym momencie kilka, kilkanaście osób z innych miejsc sektora podąża w ich ślady. Nie trzeba wiele czasu by za nimi nie pobiegło kilkudziesięciu innych mężczyzn o wyjątkowo słabej woli, podatnych na zachowania innych. Większość stoi przerażona na trybunie, podczas gdy zdecydowana mniejszość próbuje przewrócić ogrodzenie lub rozbić płytę chodnikową.Obserwując te sytuacje nasuwa mi się jeden wniosek: POMÓŻMY SOBIE SAMI! Proponuję i tym samym wnoszę o rozważenie niniejszej propozycji przez Stowarzyszenie „Sekcja Sympatyków” oraz zarząd klubu.Parafrazując sytuację z przemarszu ulicami Warszawy Antyglobalistów, stwórzmy kibicowskie siły porządkowe. Nie w mundurach, nie w żółtych kamizelkach, ale w koszulkach Legii, szalikach, czapeczkach itd. W momencie gdy w którymś zakątku stadionu zacznie dziać się niespokojnie, będzie miała miejsce „zapalna” sytuacja, do delikwentów wszczynających awantury podejdą kibice w barwach i w delikatny lub mniej sposób pouczą ich o przestrzeganiu zasad porządku. Kibice pełniący funkcje „sił wsparcia porządku” (to taka robocza nazwa, którą sobie wymyśliłem) powinni się wykazywać odpowiednim wiekiem, posturą oraz ew. stażem budzącym respekt u innych. Mieliby oni zagwarantowane przez klub bezpłatne wejściówki na mecze, a ich działania byłyby koordynowane i weryfikowane przez Stowarzyszenie oraz władze klubu. Z podobnymi działaniami mieliśmy do czynienia podczas wspomnianej parady Antyglobalistów i wszyscy pamiętamy jakie znakomite przyniosła ona efekty.Jestem przekonany, że przy odpowiednim zaangażowaniu wszystkich zainteresowanych (władze, piłkarze, Stowarzyszenie i wszyscy inni kibice) oraz nie pobłażaniu tym BANDYTOM, którzy mimo swojego stażu na Łazienkowskiej i wyjazdach, za nic mają dobrze pojmowane dobro klubu i kibiców uda się wyplenić chamstwo, bandytyzm i przemoc z naszego stadionu. Kibice Legii jako pozytywy jeszcze będą na czołówkach gazet!

Podaj ten news dalej: