Kapitan Legii Łukasz Surma jest bardzo dumny ze swego srebrnego volvo. Najbardziej jego wóz lubi jednak syn Mateusz.- Najlepiej kupować roczne samochody - twierdzi Łukasz Surma. - Są w miarę nowe, a dużo tańsze od tych prosto z salonu. Ja kupiłem swojego volvo V40 turbo diesel combi po okazyjnej cenie. Poprzedni właściciel musiał szybko sprzedać auto i tak stałem się szczęśliwym posiadaczem mojego volvo - mówi kapitan Legii.Łukasz uważa, że Volvo rocznik 2001 jest bardzo dobrej klasy samochodem, plasuje się tuż za mercedesem, bmw i audi. - Ma pojemność 1900 ccm i pali tylko 6 litrów ropy na 100 km. To ważne. Poza tym jest bardzo ładny - uśmiecha się "Surmik".Łukasz nie miał do tej pory żadnych przyjemnych i nieprzyjemnych zdarzeń z samochodem. Kapitan Legii twierdzi, że najważniejsze jest to, że jeszcze mu go nie ukradli. - Żona lubi podróżować samochodem i ceni sobie wygodę. Najbardziej zadowolony z naszego volvo jest jednak syn Mateusz. Buszuje po całym samochodzie. Siada za kierownicą, przeskakuje z fotela na kanapę, zagląda do bagażnika. Czuje się w nim jak ryba w wodzie - kończy Łukasz Surma.