Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Gazeta: Legia gra z Widzewem

poniedziałek, 7 czerwca 2004 21:53
źródło: Gazeta Wyborcza

Wszystko będzie zabezpieczone, ale jest o co grać. Dla kibiców, dla rodzin, dla siebie, dla punktów, dla bramek - mówi trener Dariusz Kubicki. Meczem ze zdegradowanym Widzewem drużyna Legii w tym sezonie żegna się z warszawską publicznością. Z drużyną żegna się Aleksandar Vuković. Serb odchodzi z klubu.Z powodu zajść, do jakich doszło na stadionie Legii podczas finałowego meczu Pucharu Polski z Lechem, na jutrzejsze spotkanie zostanie wpuszczonych tylko cztery tysiące kibiców i to wyłącznie tych, którzy przed rozpoczęciem sezonu wykupili karnety. - Szkoda, bo spotkania z Widzewem zawsze przyciągały widzów. Z wiadomych względów jednak nie możemy zagrać przy pełnych trybunach. Od dawna mamy pewne wicemistrzostwo, ale zamierzamy jeszcze powalczyć - mówi trener Kubicki.Jutro w jego drużynie po raz ostatni zagra Vuković. Serbskiemu pomocnikowi 30 czerwca kończy się kontrakt z Legią. Po długich negocjacjach go nie przedłużył. - Wiem, że moja deklaracja o wzięciu pod uwagę oferty z Wisły Kraków bardzo nie spodobała się warszawskim kibicom. Chcę jednak pożegnać się z nimi. Spotkało mnie od nich wiele dobrego - mówi Vuković. W piątek przeciwko Dospelowi w Katowicach już nie wystąpi.Jutrzejszy mecz jest też szczególny dla Piotra Włodarczyka. Ten napastnik jeszcze jesienią strzelał gole dla Widzewa. Strzelił ich sześć, zimą przeszedł do Legii. W jej barwach zdobył już dziesięć goli - dziewięć w lidze i jednego w pucharze. - Dwukrotnie wcześniej grałem w Legii i nie spełniłem oczekiwań. Przyjechałem do Warszawy po raz trzeci i to na dodatek z Widzewa. Powiedziałem sobie jednak, że albo teraz, albo nigdy. Dziś nie żałuję powrotu. Chcę, żebyśmy we wtorek wygrali - zapowiada. W piątek z powodu kontuzji nie wziął udziału w sparingowym meczu z czwartoligową Koroną Góra Kalwaria. Ale od niedzieli już normalnie trenował. I zagra z Widzewem.Z łodzianami do stolicy przyjedzie trener Franciszek Smuda. Z czasów, kiedy prowadził Legię na Łazienkowskiej, niezbyt miło go pamiętają. Smaczku dodaje fakt, że to właśnie on zastąpił Kubickiego, gdy tego zwalniano za jego pierwszej kadencji. Potem zwolniono Smudę, któremu od tego czasu przestało się wieść. Smuda teraz żegna się z Widzewem. Właśnie podpisał kontrakt z cypryjską Omonią.Po co zresztą miałby zostawać, skoro zajmujący ostatnią pozycję w ekstraklasie Widzew leci do drugiej ligi? I to nie tylko ze względu na punkty, ale ze względu na decyzję PZPN, który nie przyznał łodzianom licencji na przyszły sezon.

Podaj ten news dalej: