Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Siedzę z Anglikami, kibicuję Francuzom

sobota, 19 czerwca 2004 11:55
Paweł Janasźródło: Życie Warszawy

W Portugalii polskich piłkarzy reprezentuje... ich selekcjoner. Jakie mecze oglądał Pan do tej pory?Paweł Janas: Tylko te z udziałem Anglików. Od ich występów zależy, jak długo tu pozostanę. Jeśli awansują do finału, ja też tam będę.Spotkanie ze Szwajcarią obserwował Pan z sektora dla angielskich kibiców. Jak się ogląda mecz w ich towarzystwie?- Zachowują się w porządku. Podobnie było w czasie spotkania z Francuzami. Tam dostałem miejsce za jedną z bramek, gdzie "kocioł" był największy. Ale nie widziałem, żeby któryś z Anglików był agresywny.Bohaterem ich reprezentacji jest Wayne Rooney. W meczu z Francją wypracował rzut karny, Szwajcarom strzelił dwa gole.- To w tej chwili najgroźniejszy napastnik Anglików. Zobaczymy, czy utrzyma taką formę do jesieni, kiedy z nami zagra.Co jest dla Pana największą sensacją mistrzostw?- Trudno mówić o niespodziankach, skoro każdy z każdym może wygrać. Grecy radzą sobie z koalicją portugalską, Szwedzi gromią Bułgarów...Po takim popisie Szwecji nasze ostatnie porażki ze Skandynawami stają się mniej wstydliwe?- Ale bolą ciągle tak samo. Porażka to porażka, bez względu na inne wyniki. Swoją drogą, Szwedzi mogą tutaj wiele zwojować.Na razie szykuje się sensacja w grupie A. Hiszpania lub Portugalia mogą nie wyjść z grupy.- To bardzo prawdopodobne, chociaż szkoda by było, gdyby z turniejem pożegnali się Portugalczycy.Komu Pan tutaj kibicuje?- Francuzom, tak jak zawsze. Przez wiele lat występowałem w tym kraju, sentyment pozostał.Nie milkną echa wyczynu Zidane'a w meczu z Anglią. Widział Pan kiedyś mecz, w którym zawodnik strzelił dwa gole w doliczonym czasie?- Nie przypominam sobie. A Zidane to geniusz.Co się Panu najbardziej nie podoba podczas turnieju w Portugalii?- Niedociągnięcia organizacyjne. Trudno dostać się na stadion, a znalezienie miejsca parkingowego graniczy z cudem. Nawet dwie godziny przed meczem. Owszem, stadiony są bardzo ładne, ale infrastruktura pozostawia wiele do życzenia. Przykre są również ogromne upały, choć w tym przypadku trudno kogoś winić.Żaden polski piłkarz nie miał przyjemności walczyć w ME. Niewykluczone, że od Pana będzie zależało, czy zagra za cztery lata. Jest Pan przecież selekcjonerem.- Na razie skupiam się na eliminacjach do mistrzostw świata w Niemczech. Między innymi dlatego tu jestem.Rozmawiał Maciej Białek

Podaj ten news dalej: