Obserwując mecze Euro 2004 łatwo dostrzegłem pewne tendencje w grze. Niesamowicie zagęszcza się środek pola. Na małej przestrzeni walczy często aż szesnastu piłkarzy. Przypomina to czasem walec, który porusza się raz w jedną, raz w drugą stronę. To ustawienie z jednym wysuniętym napastnikiem, drugim postępującym za nim i dwoma bardzo ofensywnymi pomocnikami na skrzydłach zwane diamentem nie jest nowością, Legia też je wypróbowywała. W niektórych momentach, gdy drużyna atakowała, pod własną bramką pozostawało tylko dwóch obrońców. Wtedy jednak w drugiej linii występowało aż ośmiu pomocników! To wybitnie ofensywny styl gry, wart szczegółowej analizy. Legia w następnym sezonie podejmie raczej nieśmiałe próby zmiany stylu gry. Kibice muszą mi wybaczyć, ale do wprowadzenia jakiś bardziej rewolucyjnych wariantów, trzeba mieć wykonawców... - powiedział po powrocie z Portugalii Dariusz Kubicki.