Poniżej prezentujemy Wam wypowiedzi prezesa KP Legia Warszawa SSA Piotra Zygo tematy zawarte w tytule newsa.Oświetlenie"Na pewno Legia będzie grała na trawie. Natomiast, jakiej jakości będzie trawa niestety ciągle nie wiadomo. Mało się o tym pisze, natomiast jest to bardzo ważna rzecz. Powiedziałbym, że mamy sytuację kuriozalną. KP Legia Warszawa jest tylko dzierżawcą tego terenu na 3 lata. Patrząc z punktu czysto biznesowego za 3 lata drużyna nie ma stadionu, nie ma gdzie grać. Co więcej jest dzierżawcą obiektu, który jest w dość złym stanie jeżeli chodzi o infrastrukturę. Przejmując Legię od Pol-Motu toczyliśmy negocjacje z władzami miasta odnośnie niektórych warunków, które muszą być spełnione, żeby klub mógł się rozwijać. Zostaliśmy zapewnieni i mieliśmy obietnice ze strony władz miasta, że zostaną przeznaczone pewne kwoty na konkretne cele, jak remont oświetlenia, poprawa warunków bezpieczeństwa, kwestia wymiany murawy boiska i zrobienie murawy podgrzewanej. Myśmy wzięli te słowa za dobrą monetę i między innymi dzięki tym deklaracjom i decyzjom, które wówczas zostały podjęte ta transakcja związana z Legią doszła do skutku. Natomiast w tej chwili jesteśmy w takiej sytuacji, że dni mijają i dzieje się w tej sprawie mniej niż było zapowiadane. Ja mogę tylko powiedzieć, że szkoda iż tak jest, bo tracą na tym wszyscy. Traci na tym klub i przede wszystkim kibice z Warszawy, którzy przy niekorzystnym zbiegu okoliczności mogą nie oglądać tej drużyny w Warszawie we wszystkich meczach. Oświetlenie jest w tej chwili w takim stanie, że nie spełnia wymogów UEFA na rozgrywanie tutaj spotkań. W związku z tym musi być ten remont wykonany. Ten remont się rozpoczął i powinien być wykonany w terminie. Natomiast prace są przeprowadzane, nadzorowane i finansowane przez władze miasta. My nie mamy absolutnie najmniejszego wpływu ani na terminy ani na dobór firm, ani na sposób, w jaki te prace są przeprowadzane. Jeżeli remont oświetlenia się skończy w obiecanym terminie, to Legia będzie mogła rozgrywać mecze Pucharu UEFA. Jeżeli ten termin nie zostanie dotrzymany, to Legia będzie musiała rozgrywać mecze pucharowe na boisku rezerwowym, które bynajmniej nie znajduje się w Warszawie [chodzi o Płock – dop..Woytek]"Stan słupów oświetleniowych"Rok temu wszyscy pamiętamy za 2 mln zł powstały na Polonii Warszawa i odbyło się to w taki sposób jak to powinno się odbywać, czyli bez zbędnych nerwowości i sprzecznych obietnic. Po prostu sytuacja na Polonii była taka i tę sprawę załatwiono pozytywnie. W tej chwili sytuacja na Legii jest taka, że obecne słupy podtrzymujące oświetlenie według ekspertyzy wykonanej przez władze miasta, za pół roku mogą się zawalić. To jest kolejna rzecz, którą trzeba zrobić. Procedury są cierpliwe, natomiast rdza nie. Ta rdza swoją pracę wykonuje codziennie. I tutaj apelowałbym o jakieś ruchy."Dach"Ruszył remont dachu. Ten budynek jest budynkiem zabytkowym, choć bardziej przypomina zabytkową ruderę niż obiekt. Do tej pory nikt specjalnie o to nie dbał ja o zabytek. Wiele instalacji w tym budynku ma za sobą bardzo wiele lat. Nigdy tutaj nie było remontu z prawdziwego zdarzenia. Były połowiczne remonty dachu i obecny dach, który parę lat temu był remontowany, wymaga kolejnego remontu. Więc jeżeli nie daj Boże ten remont miałby przedłużyć poza zapowiadane przez władze miasta terminy to będziemy mieć problem - po prostu nie będzie gdzie oglądać Legii."Murawa"Nie trzeba daleko sięgać pamięcią, jeśli idzie o kompromitację Polski w europejskich Pucharach, gdy mecz Wisły z Lazio nie mógł się odbyć, ponieważ było tam lodowisko, a nie stadion. Było to lat temu kilka i trzeba z tego wyciągać wnioski. Wnioski zostały wyciągnięte w Grodziku. Tam jest zupełnie inna sytuacja. Jest właściciel klubu, właściciel obiektu, dużo prostsza sytuacja inwestycyjna i można było ją bez problemów przeprowadzić. My natomiast jesteśmy dzierżawcą tego terenu przez najbliższe 2,5 roku, więc trudno, żebyśmy w ten teren inwestowali pieniądze. Jeżeli murawy podgrzewanej nie będzie, to w najlepszym przypadku będzie sytuacja, jaka miała miejsce ładnych parę lat temu na meczu z Panathinaikosem, czy z Dinamo Tibilisi (marzec 1982) gdy grano w błocie i murawa przez cały sezon do niczego się nie nadawała. Taka sytuacja może się powtórzyć i to będzie kompromitacja. Jeżeli Legia zajdzie za daleko w pucharach patrząc z perspektywy murawy to w ogóle nie będzie mogła grać w Warszawie. Sytuacja jest powiedziałbym dziwna. Stosowne decyzje odnośnie kładzenia murawy były już wydane. W ostatnich dniach się dowiadujemy, że miasto nie zdążyło przygotować przetargu, mimo, że terminy były znane od dawna i w tej chwili jesteśmy pod ścianą. Ja jestem zobowiązany przez władze miasta do udostępnienia stadionu do przeprowadzenia remontów od 30 czerwca. Mamy 1 lipca wykonano parę wykopów i to jest wszystko co na razie się dzieje, nie znam żadnej daty kiedy kolejne prace miałyby następować, a czas ucieka."Deyna Cup"Padła prośba ze strony miasta o udostępnienie stadionu do remontu, który jest dla nas niezbędny i którego bardzo potrzebujemy. To był powód, dla którego pod znakiem zapytania stanęło przeprowadzenie turnieju Deyny. Jedyny termin, kiedy są pełne 3 tygodnie na przeprowadzenie tych prac jest w lipcu. Pojawia się jeszcze szansa, bo gramy dwa pierwsze mecze na wyjeździe, ale terminy eliminacji Pucharu UEFA to 12 i 26 sierpnia. Czy 12 sierpnia zagramy u nas czy na wyjeździe będziemy wiedzieli dopiero 30 lipca. Nie możemy założyć, że gramy na wyjeździe, a trzeba podpisać umowy. Kolejna przerwa jest we wrześniu, ale jest dokładnie taka sama sytuacja, bo niby jest tama 26-27 dni, w których teoretycznie stadion jest wolny, bo Legia gra na wyjeździe i są mecze reprezentacji. Natomiast w tym terminie wypada mecz 1. rundy Pucharu UEFA. Legia w ostatnich latach grając w Pucharze UEFA przechodziła tą rundę i nie chciałbym przyjmować optyki, że nie przejdziemy 1. rundy, a zrobimy murawę, bo to dochodzi do absurdu."