Ma niecałe 18 lat, od dziś jest piłkarzem warszawskiej Legii, podpisał kontrakt na 5 lat - Jakub Rzeźniczak. Przedstawiamy rozmowę z młodym zawodnikiem."W połowie maja zadzwonił do mnie pan Edward Socha i spytał czy chciałbym porozmawiać na temat przejścia do Legii. Spotkaliśmy się i doszliśmy do porozumienia i jak widać podpisaliśmy kontrakt. Mam trójkę młodszych barci (wiek: 12, 3 i 4), mieszkam w Łodzi, bardzo jestem rodzinny i trochę przeżywałem tutaj przyjazd do Warszawy. Wszyscy mnie przestrzegali przed atmosferą tutaj w Legii, że jest bardzo specyficzna. Na pierwszym treningu nie odczułem nic takiego" - powiedział Rzeźniczak.- Wcześniej nie mogłeś pokazywać się na Legii?Owszem, Widzew robił problemy, nie pozwolił mi trenować do 1 lipca, bo do 30 czerwca byłem zawodnikiem Widzewa. Nie jestem takim patriotą – widzewiakiem. Cieszę się, że mogę tu przyjechać i podnosić swoje umiejętności piłkarskie, będę trenował z najlepszymi, a to, że kibice Widzewa czy Legii się nie lubią to nie ma znaczenia.- Konkurencja jest duża, jak będziesz chciał przekonać trenera do swojej sosby?Będę chciał jak najlepiej zaprezentować się na treningach. Ja bardzo lubię rywalizację. W każdym klubie jest rywalizacja, a tutaj będzie jeszcze większa, a więc jeszcze większa mobilizacja do rozwijania swoich umiejętności.- Na jakiej pozycji chciałbyś grać?Najlepiej bym się czuł na pozycji środkowego obrońcy, ewentualnie na boku lub w roli defensywnego pomocnika.- Nie obawiasz się, że częściej będziesz grał w III lidze? Legia ma doświadczony blok obronny...Nie. Gdybym tak do tego podchodził to w ogóle bym tu nie przychodził. Będę walczył o jak najlepszą pozycję w drużynie. Jest się od kogo uczyć. Jacek Zieliński i Marek Jóźwiak, to są bardzo dobrzy zawodnicy, z dużym doświadczeniem. Mam nadzieję, że pomogą mi wejść do drużyny.