Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Korzym: Sodówka mi nie odbije

niedziela, 4 lipca 2004 20:00
jacolźródło: własne

Po drugim dzisiejszym treningu legionistów przeprowadziliśmy krótką rozmowę z młodym napastnikiem Maciejem Korzymem, który we wczorajszej grze sparingowej strzelił dwa gole.jacol: Szum medialny związany z twoim przejściem do Chelsea bardziej Ci pomógł czy zaszkodził?Maciej Korzym: Myślę, że trochę pomógł. Bardzo dobrze się stało, że przeszedłem do Legii. Teraz będą miał okazję sprawdzić się w ekstraklasie. Liczę, że dostanę szansę od trenera Kubickiego, chociażby wchodząc na końcowe minuty.Niejednemu młodemu zawodnikowi woda sodowa uderzyła do głowy. Tobie również to grozi.Nie przejmuję się takimi spekulacjami, przyszedłem tu, aby ciężko pracować a cała reszta mnie nie obchodzi. Skupiam się na pracy, zbytnia pewność siebie i pycha mi nie grozi.Jak przebiega aklimatyzacja w zespole?Na przyjęcie ze strony kolegów nie mam prawa narzekać, w Legii panuje dobra atmosfera, jeśli chodzi o te sprawy jestem zadowolony. Co prawda przed pierwszym wejściem do szatni miałem lekką tremę, w Warszawie grają same gwiazdy, na początku zawsze towarzyszy pewien dreszczyk emocji, ale już jest wszystko w porządku. Dostałem szansę, aby się rozwijać i zrobię wszystko, aby ją wykorzystać. Muszę zapracować na swoje konto.W Legii masz małe szanse na grę, nie obawiasz się, że wskoczyłeś do zbyt głębokiej wody? Wielu zawodników przychodziło na Łazienkowską z wielkimi nadziejami a kończyło w rezerwach i słuch po nich zaginął.Tego się nie boję. Wszystko zależy ode mnie, jeśli będą ciężko pracował przy odrobinie szczęścia mam nadzieję, że uda mi się zaistnieć. Nie chcę odejść w zapomnienie, jestem świadomy dalekiej drogi, jaka jest przede mną. Zobaczymy czy mi się uda.Trener Kubicki powiedział w jednym z wywiadów: „Lubię stawiać na młodych, jeśli Korzym wykaże się na treningach dostanie szansę. Ile dajesz sobie czasu wypracowanie stabilnej pozycji w drużynie a nawet wskoczenie do pierwszego składu. Radosław Wróblewski wychodził w podstawowym składzie w wieku 18 lat.Trudno mi powiedzieć, nie chcę niczego obiecywać ani typować. Po prostu nie wiem, zobaczymy, co przyniesie przyszłość.Jak radzisz sobie w Warszawie? Gdzie mieszkasz? Czym dojeżdżasz na treningi?Jak na razie nie narzekam. Mieszkam na Ursynowie, na Łazienkowską dojeżdżam taksówką. Z uwagi na swoją niepełnoletność jeszcze nie mogę mieć prawa jazdy. Jestem optymistą, czekam na szansę. A jak będzie? Czas pokaże.Rozmawiał Jacek Filipik

Podaj ten news dalej: