Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Wywiad

Zobaczyć Chicago

wtorek, 6 lipca 2004 22:27
Tomasz Jarzębowskiźródło: Gazeta Wyborcza

Do tej pory w reprezentacji zagrał Pan tylko raz. Przed rokiem z Belgią, a potem przerwa - do teraz. Rozczarowany?Tomasz Jarzębowski: W sumie to nie, bo tamto powołanie było dla mnie zaskoczeniem. Zdarzyło się w trakcie sezonu. Byłem w formie. Jednak zagrałem krótko, więc nie miałem wielkich oczekiwań. Później przeszkadzały kontuzje. Teraz jest inaczej. Chcę dać z siebie wszystko, choć zdaję sobie sprawę z tego, że forma w tej chwili nie jest najwyższa.Termin na to powołanie nie jest więc najszczęśliwszy?Dopiero rozpoczynamy przygotowania do sezonu. Nie jesteśmy jeszcze w najwyższej formie. Przez dwa dni byliśmy z Legią na obozie w Białej Podlaskiej i trochę te treningi czujemy w nogach. Chociaż przed tymi najcięższymi trenerowi Kubickiemu uciekliśmy.Opłacało się na tak krótko jechać do Białej Podlaskiej? Minęły dwa dni i znowu jesteście w Warszawie. Ba, nawet trenujecie na Legii.Trener zadecydował, że nawet na tak krótko powinniśmy być z drużyną. Gdybyśmy zostali w Warszawie, na pewno nie byłoby tak, że nic byśmy nie robili, trenowalibyśmy we własnym zakresie. To jednak nie to samo.Po raz pierwszy trafił Pan do kadry jako obrońca, teraz w Legii jest pomocnikiem. Na co liczy trener Janas?Na razie nie rozmawialiśmy na temat taktyki. Trudno mi coś powiedzieć, ale wydaje mi się, że będę grał jako defensywny pomocnik. Zależy zresztą, jakim systemem zagramy. Jeżeli z jednym napastnikiem i trzema środkowymi pomocnikami, to właśnie w tej formacji powinno znaleźć się dla mnie miejsce.Termin dla meczu z USA może nie jest najszczęśliwszy, ale za to otwiera się szansa na ciekawą wycieczkę. Był Pan już w Stanach?No właśnie, nie byłem. Cieszę się także i z tego, że zobaczę Chicago. Nie wiadomo czy później taka druga okazja jeszcze się przytrafi.Ameryka budzi ciekawość, ale i grozę. To w tej chwili nie jest najbezpieczniejsze miejsce na Ziemi.Na pewno istnieje jakaś obawa. Lot nie będzie krótki. Ja jednak akurat lubię latać. Dziesięć lat temu leciałem 16 godzin do Chile. Liczę na to, że polecimy, wrócimy i wszystko będzie dobrze.Wracacie do Warszawy, czy lecicie bezpośrednio ze Stanów do Niemiec?Około godziny 10 lądujemy w Warszawie, a już o 16 odlatujemy do Monachium. I stamtąd jedziemy do Bad Reichenchall, gdzie ma trenować Legia.Ostatnio w Legii zrobiła się ostra konkurencja. Nie jest Was czasem za dużo?Mamy kilku młodych obiecujących takich jak Korzym czy Rzeźniczak. Oni na razie na pewno nie będą grali, ale na przyszłość to ciekawi zawodnicy. Rywalizacja się przyda. W poprzednim sezonie mieliśmy do gry 16 zawodników. A wiadomo jak to bywa - zdarzają się kontuzje, kartki. W dodatku teraz będzie dłuższy sezon, Puchar Polski ma być rozgrywany w grupach, podobnie Puchar UEFA. Niektórzy też pewnie dostaną powołania do reprezentacji. Na zachodzie drużyny, które grają w Lidze Mistrzów, mają składy 25-30-osobowe i dzięki temu jakoś sobie radzą. Poza tym rywalizacja podniesie poziom sportowy każdego z nas. To już sprawdzone. Będziemy mocni i spróbujemy zdetronizować Wisłę.Rozmawiał Maciej Weber

Podaj ten news dalej: