W popołudniowych zajęciach nareszcie mógł wziąć udział Jacek Zieliński, który z powodu kłopotów ze ścięgnem Achillesa nie trenował od wtorku. Ireneusz Kowalski wciąż truchta dookoła boiska z zazdrością spoglądając na ćwiczących z piłką kolegów. Następca Vukovića nadal leczy naciągnięty mięsień czterogłowy i nic nie wskazuje na to, aby wykurował się do końca obozu. Absencja Veselina Djokovića wynika z zapalenia ścięgna Achillesa. Serb zgrupowanie może uznać za stracone. W okresie przygotowawczym zawodnicy wykonują bardzo ciężką pracę, doktor Machowski przyznaje, że urazy są jej naturalnym następstwem.