Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Wywiad

Sen o podboju Europy

poniedziałek, 19 lipca 2004 10:35
Boruc i Włodarczykźródło: Przeglsd Sportowy

W Bad Reihenhall rozmawiał Przemysław RudzkiObaj zrobili w minionym sezonie kolosalne postępy. I w nagrodę zagrali przeciwko USA. Czy zostaną w reprezentacji na dłużej?– W bramce stał ten... Tim Howard. Dobrze, że nie bronił Jonny Walker (jeden z rezerwowych bramkarzy reprezentacji USA). Wtedy szkoda by było strzelać, bo by się potłukł – żartował napastnik Legii po przylocie ze zgrupowania kadry.Dobry humor nie opuszcza Włodarczyka nawet na chwilę. Nabrał wielkiej pewności siebie. Aż trudno uwierzyć, że to ten sam piłkarz, który w przeszłości dwa razy próbował bez powodzenia szczęścia w Legii.Boruc ma w tej chwili niepodważalną pozycję w bramce Legii, a są i tacy, którzy uważają, że powinien zastąpić na dobre Jerzego Dudka między słupkami w reprezentacji. Siedzimy wspólnie w holu hotelu "Seeblick". Obaj zrelaksowani. Choć treningi w Bad Reichenhall są wyczerpujące, po żadnym z nich nie widać cienia zmęczenia. Włodarczyk rozpiera się wygodnie w fotelu i wypala:– Polakom gratulujemy Włodara!, parafrazując slogan z reklamy pewnego browaru.– Czyżby już odbiła woda sodowa?!– ripostujemy.– A mnie się ten tekst podoba!– broni kolegi Boruc.– Absolutnie sodówka mi nie grozi – zaprzecza napastnik. – Ja jestem jeszcze bardziej zmotywowany. Szczerze? Sam nie spodziewałem się, że strzelę dla Legii tyle bramek w minionym sezonie. Mówiłem sobie: albo Włodar coś jeszcze pokaże, albo będzie po Włodarze (śmiech). I udało się. Ale poprzeczka zawieszona jest coraz wyżej.– A reprezentacja?– Przecież wcześniej grałem w niej tylko raz. Aż trzy minuty!(śmiech).– Słynne trzy minuty z Raulem na jednym boisku?– Tak, ja gram tylko z poważnymi rywalami (śmiech).– A teraz poważnie. Obaj pojechaliście do USA z kadrą – umówmy się – "B". Obaj byliście bohaterami tego spotkania. Ale chyba nawet trenera Janasa zaskoczył remis z Amerykanami.Boruc: – Nie zgadzam się z określeniem "kadra B". My tam pojechaliśmy jako pierwsza reprezentacja i tak się czuliśmy. A obrona karnego? Trener Janas po meczu mnie nie chwalił, bo spowodowałem tego karnego i go obroniłem. Nie było więc za co chwalić. Od tego jestem, żeby bronić. Trochę pod publikę... Lepiej zrobić karnego i go obronić niż nie zrobić i nie obronić (śmiech). Inaczej byłoby szaro. I nudno, jak w drodze na Ostrołękę.– Tim Howard to najlepszy bramkarz, jakiego ma pan na rozkładzie?Włodarczyk: – Hmm...Arturowi się jeszcze nie udało strzelić. Chyba najlepszy, w końcu z Manchesteru United jest.Boruc: – Nie przesadzaj, ze trzy mi strzeliłeś. Na treningach.– Podobno Artur zagrał tak dobrze, że chcieli go kupić do NFL (zawodowa liga futbolu amerykańskiego — przyp.red.). Kto załatwiał transfer, duet Janikowski Włodarczyk?Boruc: – Miałem propozycję z Chicago Fire. Chcieli mnie od zaraz.Włodarczyk: – Chyba propozycję z kabaretu (śmiech).– Panie Arturze, pana pozycja w Legii jest w tej chwili niepodważalna. A w kadrze? Jest pan numerem dwa, czy już numerem jeden?Boruc:– Trzeba zapytać trenera Janasa. Ja zdaję sobie sprawę, jaka jest pozycja Jurka Dudka i nie mam zamiaru nawet z tym dyskutować. Poza tym Jurek to fajny facet, między nami nie ma jakiejś niezdrowej rywalizacji.– Prezes Zygo chwalił was za mecz z USA, ale Arturowi oberwało się, bo krytykował podwyżkę cen karnetów.Boruc: – Trochę tego nie rozumiem, choć może faktycznie nie powinienem był. Przecież można chyba mieć swoje zdanie. Ale to trudna sprawa. Ciężko opowiedzieć się po którejś ze stron. Z jednej strony cieszę się, że Legia ma takich kibiców, z drugiej – szanuję swoich pracodawców. Martwię się, bo dostałem z Polski smsa, że sprzedano do tej pory 252 karnety. Sytuacja jest dziwna. Pewnie w normalych okolicznościach sprzedano by ich więcej. Mam nadzieję, że obydwie strony dojdą do porozumienia i wszystko będzie okej.– Podobno rozmowy kontraktowe z Włodarczykiem były dla prezesa najmilszym akcentem minionego tygodnia. Taki poukładany chłopak!Włodarczyk: – Miło to słyszeć. Staram się robić dobre wrażenie (śmiech).– Powołania do reprezentacji pomogły w negocjacji nowych kontraktów?Włodarczyk: – Rozmowy nie były łatwe, długo się to przeciągało, ale teraz jesteśmy blisko finalnego porozumienia. Zostały praktycznie tylko szczegóły. Były spekulacje,że wyjadę z Warszawy, ale szkoda by było. Teraz, gdybym wyjeżdżał, to z innymi oczekiwaniami i innym nastawieniem. Jestem tutaj dopiero pół roku. Przed nami szansa, żeby coś osiągnąć w Pucharze UEFA.– Co was w nim zadowoli?Boruc: – Miniumum to...zdobyć Puchar UEFA!Włodarczyk: – Musimy wejść do grupy,a później wszystko się może zdarzyć. Groclin w tamtym roku zaszedł daleko, a miał lepszy skład niż my? A FC Porto – kto by postawił na nich w Champions League. A Grecja? To był zespół, a my mamy właśnie dobry zespół.– Trener Kubicki mówi, że już dziś szkoda Boruca w Legii, bo powinien bronić w zespole, który regularnie występuje w Lidze Mistrzów.Boruc: – Nie zgodzę się z tym. W Legii ciągle się mogę rozwijać i to z nią mogę jeszcze zagrać w Lidze Mistrzów.Włodarczyk: – Ale najpierw przetarcie w Pucharze UEFA!– Legia jest kadrowo gotowa na te rozgrywki?Włodarczyk: – Jest kilku zawodników, którzy mogą grać od zaraz. Bartek Karwan, Veselin Djoković, Irek Kowalski.Boruc: – Jest kilku młodych utalentowanych chłopaków. Maciek Korzym – niektórzy uważają, że odbije mu woda sodowa, ale myślę, że gdyby tak miało się stać, to już by mu odbiło po pobycie w Chelsea i Monaco.Włodarczyk: – I jest Jakub Rzeźniczak, który przeszedł przetarcie w Widzewie. Mieliśmy kilka wspólnych tematów do obgadania (śmiech). Byliśmy raczej zgodni.– Gdybyście obaj mieli porównać Legię teraz i Legię pół roku temu...Włodarczyk: – Różnica zasadnicza, to różnica organizacyjna.Boruc: – Pół roku temu było nam zimno, fizycznie (śmiech). Chłodni też byliśmy w stosunku do naszych byłych prezesów. Najważniejsze, że w tym zamieszaniu udało nam się zdobyć wicemistrzostwo Polski.Przez cały sezon odeszło tylko dwóch kluczowych piłkarzy – Svitlica i Vuković.– I obaj kariery nie zrobili. To nie deprecjonuje trochę Legii?Boruc: – To deprecjonuje raczej polską piłkę.Włodarczyk: – Nie takie gwiazdy jak Stanko wyjeżdżały za granicę i nie udawało im się nic osiągnąć.– Chyba za Svitlicą nie tęskni pan?Włodarczyk:(śmiech).Bez komentarza.

Podaj ten news dalej: