Dobra informacja dla piłkarskich kibiców w Polsce. Od początku października będą mogli obejrzeć w sobotę dwa mecze ekstraklasy. Canal Plus i PZPN tak ułożyły terminarz gier, że wiele meczów nie będzie ze sobą kolidować.W rundzie wiosennej poprzedniego sezonu wszystkie marcowe spotkania, nie pokazywane na żywo w Canal Plus, rozpoczynano o godz. 18. W kwietniu, maju i czerwcu - godzinę później. Kilkakrotnie pisaliśmy, że taki terminarz mija się z celem. Po pierwsze, granie w marcu późnym wieczorem oznaczało groźbę mrozu i śniegu (gdy zachodziło słońce, temperatura spadała poniżej zera). Po drugie, z wielu polskich miast trudno wrócić pociągiem po godzinie 22, czyli po zakończeniu meczu.Wreszcie po trzecie, terminy spotkań nakładały się na hit kolejki transmitowany w sobotę w Canal Plus. Podawaliśmy za przykład ligi zachodnie, gdzie gra się z reguły wczesnym popołudniem (niemiecka, włoska, angielska).- Przychyliliśmy się do opinii działaczy klubów, kibiców i... Życia Warszawy - mówi szef departamentu rozgrywek Marcin Stefański.- W jesiennych miesiącach ligowych wieczorem jest bardzo zimno, na dodatek kibice, którzy przyjechali z daleka, mają problemy z powrotem do domów. Teraz nikt nie powinien narzekać. Nawet piłkarze, którzy bardzo lubią grać przy włączonych jupiterach. Przecież jesienią włącza się sztuczne światło już po godz. 15 - dodaje.Od 2 października (czyli od ósmej kolejki) wszystkie sobotnie mecze nie pokazywane na żywo w Canal Plus rozpoczną się o godz. 15.30. Wszystkie, czyli cztery. Pozostałe trzy (teoretycznie najciekawsze) transmitowane w kodowanej telewizji odbędą się wieczorami w piątek, sobotę i niedzielę.- Dzięki temu unikniemy sytuacji z poprzedniego sezonu, gdy kibice, zamiast iść na mecz swojej drużyny, woleli obejrzeć w sobotę wieczorem hit kolejki w telewizji - mówi sekretarz działu sportowego Canal Plus Michał Wiliński. - Teraz kibic np. Górnika Zabrze może obejrzeć w sobotę o godz. 15.30 spotkanie na swoim stadionie, a potem w telewizji np. hit Legia - Wisła Kraków. Zastosowaliśmy model "angielski", ale w odwrotnej formule. Tam najciekawsze sobotnie spotkanie transmitowane w telewizji zaczyna się z reguły o godz. 13. Kilka godzin później na boisko wybiegają pozostali piłkarze - dodaje.