Urodził się 31.12.1981 r. w Burkina Faso. Ma 193 cm wzrostu i waży 86 kg. wcześniej grał w ojczystych klubach, w 2002 r. wyjechał do Francji. Do Legii trafił jesienią 2005 r. dzięki Markowi Jóźwiakowi, który wypatrzył go w turnieju dla bezrobotnych piłkarzy. Ouattara zasłynął świetną grą obronną oraz instynktem strzeleckim. Ale nie tylko.
Mistrzowski skład: Moussa Ouattara
Kłopoty z czarnoskórym piłkarzem rozpoczęły się już po pierwszym meczu rundy wiosennej. Ouattara strzelił wówczas zwycięską bramkę w spotkaniu z GKS-em Bełchatów. 4 dni później w tajemniczy sposób nie pojawił się na pucharowym meczu z Koroną Kielce. Jego absencję tłumaczono chorobą, kontuzją, w końcu problemami osobistymi. Podobnie było jeszcze dwa razy - w spotkaniu z Wisłą Płock i Zagłębiem Lubin. Później Ouattara obraził się na klub, odmówił treningów. Szybko okazało się, że prawdziwym powodem jego nieobecności były wygórowane żądania finansowe, których Legia nie chciała spełnić. Później piłkarz wrócił na boisko. Wydawało się, że wszystko jest już w porządku, że dogadał się z trenerem Wdowczykiem. Tymczasem po raz kolejny wystawił zespół do wiatru. Przed meczem z Wisłą Kraków nie pojawił się na zgrupowaniu. Wdowczyk zadecydował, że obrońca z Wisłą nie zagra, mimo że na spotkaniu obecni byli przedstawiciele zagranicznych klubów zainteresowani właśnie Ouattarą.
Zaproponowano mu nowy kontrakt, jednak nie dał żadnej odpowiedzi. Wobec tego klub skorzystał z zamieszczonej w umowie klauzuli i kontrakt przedłużył automatycznie. Niedługo potem oficjalna strona FC Kaiserslautern poinformowała, że Ouattara został nowym piłkarzem niemieckiego spadkowicza. Ta wiadomość zaszokowała wszystkich, także władze Legii.
"Moussa Ouattara ma z naszym klubem kontrakt ważny do 2007 roku. Dostał od nas pismo w języku francuskim o przedłużeniu umowy. Zapoznał się z nim w obecności świadków. Zapis o jednostronnym przedłużeniu umowy jest zgodny z przepisami. Wysłaliśmy w tej sprawie pismo do Kaiserslautern. Zostało ono także skierowane do FIFA, Niemieckiego Związku Piłki Nożnej, Ekstraklasy SA i PZPN" - mówi Jarosław Ostrowski z zarządu Legii.
Tymczasem Ouattara uważa, że Legia go oszukała. Wiadomo już, że sprawę rozstrzygnie FIFA. Jednak jakakolwiek decyzja zapadnie, zawodnika w warszawskim zespole już nie zobaczymy. "Nie widzę możliwości, żeby Ouattara w przyszłości grał w naszym klubie. Jeżeli umowa z Kaiserslautern okaże się nieważna, będziemy chcieli go wytransferować do innej drużyny. W najgorszym razie zostanie u nas do 2007 roku, ale będziemy domagać się od niego odszkodowania" - dodaje Ostrowski.
Mimo licznego rodzeństwa, jako jedyny zdecydował się grać w piłkę nożną. Miał zresztą z tego powodu problemy z ojcem. Kiedy przychodził do Legii, miał wiele planów i ambicji. Jednak szybko pokazał, że interesują go wyłącznie pieniądze. "Każdy piłkarz chciałby zmienić klub na lepszy, ale ja się na razie tym nie zajmują. Gram w Legii i dla jej kibiców najlepiej jak potrafię. Chciałbym kiedyś grać w jakimś klubie z Anglii czy Niemiec, ale to na razie marzenia" - mówił jeszcze w kwietniu tego roku. Kłamał?
"Najbardziej rozczarowany jest nim Marek Jóźwiak, który poświęcał mu energię i wolny czas, pomagał zaaklimatyzować się w Polsce" - mówi trener Dariusz Wdowczyk.
W Legii Ouattara zagrał 20 razy, 18 spotkań w lidze i 2 w Pucharze Polski. Zdobył 3 bramki. Zobaczył również 8 żółtych kartek i jedną czerwoną.




fot. Adam Polak i Mishka