Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Powiedzieli pod szatniami

czwartek, 14 września 2006 21:00
Tomek Janusźródło: własne

Łukasz Surma: W pierwszej połowie nie mogliśmy złapać odpowiedniego rytmu gry. Graliśmy nerwowo i za wolno. Szkoda, że tak późno się przebudziliśmy. Austria wykorzystała nasz błąd i wyprowadziła kontrę. Spodziewaliśmy się, że osiągniemy dziś lepszy rezultat. Nie składamy jednak broni. Ciągle jest drugi mecz a wynik nie jest na tyle tragiczny, żeby odpuścić rywalizację. Stać nas na strzelenie bramki w Wiedniu i wtedy wszystko jest do nadrobienia.

Na pewno nie jesteśmy zespołem słabszym od Austrii. Cieszy, że po wszystkich zawirowaniach wokół Legii, potrafiliśmy podnieść się po stracie bramki. Wytrzymaliśmy presję i wyciągnęliśmy na 1-1. Aczkolwiek remis nie jest szczytem naszych marzeń. Zagraliśmy dziś w zmodyfikowanym ustawieniu. Długimi podaniami szukaliśmy Juniora za plecami obrońców. Sam zamysł był dobry, ale nie wychodziło nam to zbyt dobrze.


Piotr Włodarczyk: Trudno oceniać dzisiejsze spotkanie. W pierwszej połowie oddaliśmy mało strzałów, a dodatkowo straciliśmy bramkę po kontrze. Austriacy byli bardzo agresywni w obronie i ciężko było stworzyć dobrą sytuację. Na szczęście jeszcze przed przerwą udało się nam wyrównać. Druga połowa była już zdecydowanie lepsza w naszym wykonaniu. Jednak co z tego, skoro kolejne bramki i tak nie padły. Na pewno wynik nas nie zadowala. Zmarnowałem dziś dobrą okazję, ale mam już dosyć słuchania o odblokowaniu. Nie jestem jedynym, który nie może strzelić gola. Nie trafiłem w bramkę i tyle. W Wiedniu na pewno nie będzie łatwo, ale wierzę, że stać nas na zwycięstwo. Mamy jeszcze dwa tygodnie i zrobimy wszystko, żeby wygrać.


Grzegorz Bronowicki: Jesteśmy lepsi od Austrii, ale wynik niestety nie pokazuje tego. Uważam, że zasłużyliśmy na zwycięstwo, ale zabrakło nam zimnej krwi i osoby, która wykończy nasze sytuacje. W pierwszej połowie Austriacy nas zaskoczyli. Zagęścili obronę i ciężko było się przedrzeć przez piątkę obrońców. W przerwie przeanalizowaliśmy to i efekty było widać w drugiej połowie.


Sebastian Mila: Cieszymy się z remisu, bo bramka na wyjeździe w pucharach jest bardzo ważna. Przed rewanżem stawia to nas w lepszej sytuacji niż Legię. W dzisiejszym meczu Legia pokazała, że potrafi grać w piłkę. Trzeba przyznać, że mieliśmy dziś dużo szczęścia i udało się osiągnąć korzystny rezultat. Zagraliśmy dziś dobrze w defensywie, a i w ofensywie zrobiliśmy co do nas należy. Stać nas jednak na dużo lepszą grę. W rewanżu dojdzie kilku zawodników i nasza gra będzie wyglądała zupełnie inaczej. Nastawiliśmy się na nieprzegranie meczu i to się nam udało. Jedyne czego żałuje to fakt, że cały mecz przesiedziałem na ławce. Choć na treningach daję z siebie wszystko, to znów nie wybiegłem na murawę. Tak to już jest, że grają praktycznie wszyscy, ale i tak zawsze zabraknie miejsca dla mnie.

Podaj ten news dalej: