O konfliktach wewnątrz Legii już dawno było głośno. Chodziło o tarcia między Polakami a obcokrajowcami. To już niby przeszłość, starano się nawet rozpowszechnić wersję, że w ogóle nic takiego nie było. Na obozie w Mrągowie wbrew niektórym opiniom wszyscy integrowali się, choć w niektórych momentach dawało się odczuć podskórną nerwowość. Podczas jednego z meczów siatkonogi Grzegorz Bronowicki niezbyt przyjaźnie wyrażał się w stosunku do Brazylijczyków. Wczoraj po drugiej bramce dla Stali właśnie Bronowicki skoczył w kierunku Eltona i doszło do poważnej przepychanki. Parę rozdzielił dopiero Herbert Dick. Konflikt udało się zażegnać, ale miło nie było.
Brak konfliktu w Legii? Bzdura!
czwartek, 21 września 2006 09:03
źródło: własne/Gazeta Wyborcza
Sytuację zauważył i skomentował także trener Stali Ryszard Federkiewicz. "Dla mnie niespotykaną sytuacją jest to, że dwóch piłkarzy jednej drużyny szarpie się ze sobą na boisku - mało się nie pobili. Gdyby to się zdarzyło u mnie w klubie, od razu wyrzuciłbym takich zawodników." - powiedział.
"Nie widziałem całej sytuacji" - skomentował krótko trener Dariusz Wdowczyk.