"Z zaskoczeniem i niedowierzaniem przyjęliśmy wypowiedź przewodniczącego wydziału bezpieczeństwa PZPN, pana Wieczorka, który zasugerował, że nasz protest może pozbawić Polskę organizacji EURO 2012. Uważamy, że odwracanie uwagi od spraw, które najbardziej mogą pokrzyżować Polsce starania o organizację tej prestiżowej imprezy (korupcja, amatorszczyzna PZPN-u, brak infrastruktury, niski poziom piłkarski na każdym szczeblu rozgrywek) jest niesmaczne. Uważamy również, że wmawianie społeczeństwu, iż nasza akcja może mieć decydujący wpływ na decyzję o przyznaniu Polsce organizacji ME jest po prostu żenujące." - piszą przedstawiciele protestujących kibiców.
Protest będzie kontynuowany!
Argumentacja przedstawiciela PZPN–u jest tym śmieszniejsza, że pirotechnika na stadionach w Niemczech, czy Portugalii nie przeszkodziła tym krajom w zorganizowaniu mistrzostw najwyższej rangi.
Wypowiedź pana Wieczorka pokazuje, że PZPN nie traktuje nas poważnie. Widać to tym dobitniej w stwierdzeniu: „...wybierzemy nowe władze i przyjdzie czas na dyskusje. Wypracujemy kompromis”. Kiedy? Nie wiadomo...
Słowa pana przewodniczącego świadczą również o tym, że władzom piłkarskim w Polsce w ogóle nie zależy na dobrej atmosferze na trybunach, na stadionach, które ze względu na niepowtarzalną atmosferę przyciągają całe rodziny oraz propagowaniu pozytywnych wzorców kibicowania. Nie oczekujemy, że ktoś z piłkarskiej centrali doceni nasz trud w naprawianiu tego, co przez lata psuł PZPN. Nie chcemy jedynie, aby ktokolwiek zasłaniał swoją niekompetencję naszym protestem, utrwalając przy tym stereotyp, z którym od wielu lat walczymy, że wszystkiemu winni są zawsze kibice...
Dlatego informujemy, że w związku z brakiem dobrej woli ze strony władz piłkarskich oraz braku chęci unormowania zaistniałej sytuacji nasz protest będzie trwał.
RACE SĄ BEZPIECZNE – POKAZUJEMY TO RAZEM!
Ultraprotest.pl

Protest kibiców Pogoni i Legii - fot. Mishka

Protest fanów podczas meczu Legia - Górnik Ł. - fot. Mishka