Przez ostatni miesiąc legioniści rozegrali trzy mecze, które są uznawane z klasyki, hity rundy, czy wręcz sezonu. Najpierw był mecz z Wisłą Kraków, później wyprawa na stadion łódzkiego Widzewa, a wczoraj graliśmy z Lechem Poznań. Z racji tego, iż zespoły prowadzone przez Dragomira Okukę i Franciszka Smudę były uznawane za jedne z trudniejszych na drodze Legii, po wczorajszym meczu poproszono Dariusza Wdowczyka o porównanie spotkań z „Białą Gwiazdą” i „Kolejorzem”.
Bez porównania
sobota, 4 listopada 2006 09:20
Fumenźródło: własne
- Ciężko jest porównywać oba spotkania. - zaczął szkoleniowiec Legii. - Zresztą nie przepadam za tego typu rozważaniami. Wiedziałem, że Lech lubi grać do przodu, ofensywnie, że dużo bramek strzela, ale również traci. Porównując Wisłę i Lecha to muszę powiedzieć, że oba mecze są kompletnie inne i nie chcę wracać do potyczki z zespołem z Krakowa. - powiedział krótko „Wdowiec”.