W sobotnie popołudnie rezerwy Legii wywiozły jeden punkt z trudnego terenu, po remisie 1-1 z liderem, Dolcanem Ząbki. Strzelcem gola dla Legii II był Maciej Korzym. W wyjściowym składzie Legii II wyszli m.in. Piotr Włodarczyk i Maciej Korzym. Wprawdzie to gospodarze pierwsi zatrudnili Macieja Gostomskiego, ale wkrótce to Legia osiągnęła lekką przewagę, udokumentowaną w 10. minucie golem. Piłkę z prawej strony wrzucał Przemysław Rawa, ta skozłowała po plecach obrońcy i trafiła pod nogi Korzyma, który nie zmarnował szansy i uderzeniem w długi róg pokonał golkipera ząbkowian, Matusiaka.
IV liga: Dolcan 1-1 Legia II
Dziesięć minut później z rzutu wolnego uderzał Włodarczyk, ale na tyle lekko, że nie miał szansy zaskoczyć bramkarza gospodarzy. Ostatni kwadrans pierwszej odsłony należał do graczy Dolcanu. W 41. minucie zupełnie zagapiła się obrona "wojskowych", kompletnie nieobstawionego napastnika próbował jeszcze powstrzymać Gostomski, ale uczynił to nieprzepisowo i sędzia podyktował rzut karny. Skutecznym egzekutorem okazał się były gracz "dwójki", Tomasz Zbrzeźniak.
Druga połowa to początkowo niezła gra Legii, w 50. minucie Matusiak Musiał się napracować, by wyłuskać piłkę po strzale oddanym w zamieszaniu podbramkowym. 9 minut później z ostrego kąta strzelał Jędrzejczyk, jednak nie mógł zaskoczyć bramkarza. Po godzinie meczu trener Mazurek wymienił całą przednią formację - o ile Korzym spisywał się jeszcze momentami w miarę przyzwoicie, to Włodarczyk zdawał się być zupełnie niezaangażowany w grę. Nowi gracze wnieśli nieco animuszu w akcje ofensywne - na uwagę zasługuje szczególnie rajd Paluchowskiego przez pół boiska - młody napastnik nie miał jednak komu podać, a jego uderzenie nie miało wystarczającej mocy, by zmusić Matusiaka do kapitulacji. W ostatnich 20 minutach stopniowo do głosu zaczęli dochodzić mocniejsi fizycznie gracze Dolcanu - z kolei zwłaszcza linia pomocy Legii mocno opadła z sił, a i w miarę pewnie grający dotąd obrońcy i bramkarz zaczęli przepuszczać dość proste wrzutki, na szczęście bez konsekwencji. Legia odpowiedziała tylko niecelnym strzałem Frączczaka. Końcówka meczu była już bardzo nerwowa. Dwukrotnie do dość rozpaczliwych interwencji zmuszony był Gostomski, na szczęście stanął na wysokości zadania i do końca meczu wynik nie uległ już zmianie.
Remis na boisku lidera można uznać za wynik pozytywny, zwłaszcza że niemal arktyczne warunki gry nie ułatwiały życia graczom, a preferowały bardziej doświadczonych i mocniejszych fizycznie gospodarzy. Już za tydzień pożegnanie jesieni - mecz z Koroną HiD Ostrołęka na ul. Łazienkowskiej.
Skład Legii II: Gostomski - Wysocki, Chałas, Hugo, Jędrzejczyk - Frączczak (80' Polniak), Rawa, Mikołajczak (89' Wocial), Rafalski - Włodarczyk (60' Paluchowski), Korzym (60' Majkowski)
Żółte kartki: Hugo, Rafalski.
Widzów: ok. 150.


fot. Raffi