Po meczu z Lechem trener Wdowczyk, pytany, czy w Legii dobiega końca brazylijska era, odpowiedział krótko: Nie.
Mariusz Piekarski: Czyli ma plany związane z nimi. Ja nie pracuję w Legii, więc nie wiem jakie. Sądzę jednak, że zostaną oni w klubie.
Do końca rundy pozostały dwa spotkania. Podsumujmy grę Brazylijczyków w Legii.
- Junior miał dobre wejście w meczu z Widzewem. Nieźle też spisał się w meczu przeciwko Lechowi, mógł nawet strzelić bramkę. Z każdym meczem coraz lepiej poznaje, jak w Polsce gra się w piłkę. Edson i Roger są w Legii prawie rok. W rundzie jesiennej wypadają słabiej niż wiosną, ale cała drużyna prezentuje się gorzej.
Powinni zostać w Legii?
- Nie wiem. Legia prowadzi z Rogerem rozmowy dotyczące kontraktu. Skoro obie strony są zainteresowane dalszą współpracą, to pewnie dojdą do porozumienia. Jeżeli chodzi o Edsona, to na razie nikt nie wyraził chęci kupienia tego zawodnika.
A co z Eltonem?
- Ma bardzo duży potencjał, ale nie umie go wykorzystać. Ma siłę fizyczną, dobrą technikę, ale nie może strzelić bramki. Ciągle czegoś brakuje.
Dobrym pomysłem było zatrudnienie w Legii tłumacza, nauczyciela polskiego?
- W Legii jest pięciu Brazylijczyków. Obecność tłumacza ułatwia im zrozumienie poleceń trenera, szczególnie na przedmeczowych odprawach. I uczą się naszego języka.
Sprawdza Pan ich postępy w nauce?
- Nie, jeśli rozmawiam z nimi, to po portugalsku, ale ostatnio nie miałem zbyt wiele okazji, bo wyjeżdżałem do Brazylii.
Poszukiwał Pan nowych zawodników?
- Dla Legii nic nie oglądałem. Są jeszcze inne kluby w Polsce. Mam na oku jednego piłkarza, któremu warto poświęcić więcej czasu, ale na razie nie powiem z jakiego jest klubu ani na jakiej pozycji gra.
Rozmawiał Krzysztof Lech