Choć w zeszłym sezonie piłkarze Legii II walczyli przed spadkiem do samego końca, to ostatecznie nie udało się pozostać na III-ligowym froncie. Dokonano kilku roszad personalnych. Z Łazienkowską pożegnali się m.in. Kamil Ryłka, Robert Lewandowski, Adrian Stępień. Z roli trenera zwolniono Jerzego Kraskę oraz jego asystenta Krzysztofa Gawarę. Przyszli nowi gracze i pod wodzą Jacka Mazurka „Dwójka” przystąpiła do IV-ligowych rozgrywek.
Legia II w rundzie jesiennej
Idzie młodość
W założeniach sztabu szkoleniowego, priorytetem w rundzie jesiennej było wypracowanie odpowiedniego systemu gry, poprawa umiejętności młodych zawodników. Wszystko po to, żeby w przyszłości mogli oni zasilić zespół prowadzony przez Dariusza Wdowczyka. Trzeba przyznać, że tym razem naprawdę położono nacisk na to, żeby to właśnie młodzież miała okazję się ogrywać, prezentować swe walory na boisku, a nie koledzy z pierwszej drużyny. W siedemnastu spotkaniach Legii II przez kadrę przewinęło się aż 30 piłkarzy, a wśród nich 11 stanowili gracze biegający regularnie w ekstraklasie. Jednak ci stanowili zdecydowaną mniejszość. Najwięcej występów z tego grona zawodników zaliczył Maciej Korzym, na którego Dariusz Wdowczyk bardzo rzadko stawiał w ligowych meczach. Po pięć spotkań zanotowali przesunięci do rezerw Hugo Alcantara i Piotr Włodarczyk. Natomiast pozostałych ośmiu legionistów zaliczyło epizody pojawiając się na IV-ligowych boiskach maksymalnie trzykrotnie.
Najwięcej jesienią na murawie pojawiali się Przemysław Rawa, Adam Frączak, Adrian Paluchowski, Jakub Polniak. Pierwszy z nich zagrał we wszystkich meczach. Pozostała trójka zanotowała o jedno spotkanie mniej. Warto jednak zaznaczyć, iż dwójka napastników w końcówce sezonu wchodziła na boisko dopiero w drugiej części meczu. Nie przeszkodziło to jednak Adrianowi Paluchowskiemu zostać najlepszym strzelcem drużyny. Młody zawodnik zdobył siedem bramek w swych szesnastu występach.
Liczba występów
17 – Przemysław Rawa
16 – Adam Frączczak, Adrian Paluchowski, Jakub Polniak
15 – Wojciech Wocial
14 – Artur Chałas, Maciej Gostomski, Przemysław Wysocki
13 – Artur Jędrzejczyk, Piotr Rafalski
12 – Daniel Jezierski
10 – Radosław Mikołajczak, Michał Ogórek
9 – Jakub Ambrożewicz
8 – Kamil Majkowski, Wojciech Trochim
6 – Maciej Korzym, Rafał Muczyński
5 – Hugo Alcantara, Adrian Kaśnikowski, Piotr Włodarczyk
4 – Maciej Świdzikowski
3 – Michal Gottwald, Dawid Janczyk, Jan Mucha
2 – Aleksandar Vuković
1 – Mamadou Balde, Marcin Burkhardt, Edson, Tomasz Kiełbowicz
Liczba bramek
7 – Adrian Paluchowski
3 – Adam Frączczak, Maciej Korzym, Piotr Włodarczyk,
2 – Kamil Majkowski, Jakub Polniak, Piotr Rafalski, Wojciech Trochim,
1 - Hugo Alcântara, Artur Chałas, Édson, Michal Gottwald, Dawid Janczyk, Aleksandar Vuković
Nie ma jak u siebie
Trzeba przyznać, że młodzi legioniści osiągnęli w minionej rundzie dosyć korzystne rezultaty. W 17. spotkaniach wygrali ośmiokrotnie przy sześciu porażkach i trzech remisach. Szczególnie ciężko rywalom grało się w Warszawie. Jedynie Szydłowianka Szydłowiec potrafiła na boisku wywalczyć sobie choćby punkt. Natomiast Mazur Karczew wygrał walkowerem 3-0, bo na murawie przebywał piłkarz, który powinien pauzować akurat za kartki. Przypomnijmy, że na murawie lepsi byli legioniści wygrywając 2-1.
Gorzej było na wyjazdach. Legia II wygrała na obcym terenie tylko trzykrotnie, z czego dwa zwycięstwa odniosła z zespołami okupującymi ostatnie rejony tabeli – Gwardią Warszawa i Żbikiem Nasielsk. W pozostałych potyczkach poadały albo remisy albo porażki. Szczególnie wstydliwa przegrana przydarzyła się ekipie Jacka Mazurka w Nadarzynie. Naszpikowana I-ligowymi piłkarzami Legia skompromitowała się przegrywając 0-1.
Legia II – runda jesienna
Ogółem: 8 zwycięstw – 3 remisy – 6 porażek. Bramki: 28-23
Dom: 5 – 1 – 1. Bramki: 13-8
Wyjazd: 3 – 2 – 5. Bramki: 15-15
Mazurek: Wszystko idzie w dobrym kierunku
Po wygranym meczu z Koroną Ostrołęka poprosiliśmy trenera Jacka Mazurka, o krótkie podsumowanie minionej rundy.
Ostatni mecz już za nami. Jaka to była runda dla piłkarzy Legii II?
Jacek Mazurek: Oceniając na podstawie wyników i gry zespołu muszę przyznać, że obiecująca. Sądzę, że poprawiliśmy dyscyplinę taktyczną. Prowadzimy dużo bardziej składną grę. Potrafimy utrzymać się przy piłce. W obronie stosujemy pressing, przecinamy akcje, wyprowadzamy kontry. W tych elementach widzę poprawę i myślę, że to widać na boisku. Aczkolwiek jednocześnie zaznaczam, iż nie unikamy również wielu prostych błędów. Jednak wierzę, i wydaje mi się, że czas to wkrótce pokaże, iż wszystko idzie w dobrym kierunku.
Pana poprzednik narzekał, że drużyna nie jest zgrana, bo grają w niej często piłkarze I-ligowi. Jak Pan się odnosi do występów zawodników, którzy są trenowani przez Dariusza Wdowczyka?
Jako sztab szkoleniowy bardzo się cieszymy, że jest pewna grupa zawodników pierwszego zespołu, która grywa również w rezerwach. Jest ich kilku, ale są to doświadczeni gracze, o sporym potencjale. Dzięki temu z ich wiedzy mogą korzystać również młodzi zawodnicy.
Oczywiście poza „profesjonalizmem” jaki został pokazany w Nadarzynie.
To czy ci starsi zawsze grają na sto procent to trudno ocenić. Nie można przecież porównywać spotkań IV-ligowych do tego, co jest w ekstraklasie przy pełnych trybunach. Raz nam się nie udało, bo przegraliśmy w Nadarzynie, gdzie grał u nas niemalże cały skład pierwszoligowy. Jednak jako drużyna byliśmy zespołem dobrze się prezentującym, tylko jak to czasem w futbolu bywa, nie potrafiliśmy zdobyć bramki. Tak czy inaczej, ci starsi zawodnicy wnoszą dużo pozytywnego do gry.
Runda jesienna za nami. Co dalej?
Z racji tego, że pod opieką mam młodych piłkarzy, będziemy dalej trenować niemal codziennie. Ćwiczenia będą się odbywać zarówno w hali na Bemowie, jak i na własnych obiektach. Później nastąpi 3-tygodniowa przerwa i zacznie się okres przygotowawczy do rundy wiosennej. Ponadto jeżeli pogoda dopisze to czekają nas mecze pucharowe. Już 18 listopada pojedziemy do Mszczonowa walczyć w VI rundzie w ramach Pucharu Polski na szczeblu okręgowym.
Rozmawiał Fumen