Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Powiedzieli pod szatniami

piątek, 1 grudnia 2006 23:46
Tomek Janusźródło: własne

Dawid Janczyk (Legia Warszawa): Choć wygraliśmy 3:1 to mecz nie był łatwy. Straciliśmy pierwsi bramkę i musieliśmy gonić wynik i odrabiać straty. Pamiętaliśmy o naszej porażce z Bełchatowem w lidze. Wówczas skutki nie były dla nas dobre i dziś chcieliśmy temu zapobiec. Chcieliśmy się też zrehabilitować i pokazać, że to my jesteśmy lepsi. Udało się – strzeliliśmy trzy bramki i pokazaliśmy kto jest lepszy. Może nie traktowaliśmy meczu z bełchatowianami jako rewanżu za porażkę w sierpniu, ale na pewno robiliśmy wszystko by pokazać się z jak najlepszej strony. Na rewanż przyjdzie czas wiosną w lidze.

Sędziowie dość często sygnalizowali dziś, że byłem na pozycji spalonej. Rozmawiałem z kierownikiem drużyny, który widział te sytuacje w telewizji i rzeczywiście kilka razy mieli racje.


Wojciech Szala (Legia Warszawa): W pewnym momencie drugiej połowy gra się zaostrzyła. Wychodzę z założenia, że jeżeli ktoś gra ostro przeciwko mnie, to nie ma powodu, żebym mu odpuszczać. To jest męska gra a nie szachy. Jeżeli jest na pograniczu faulu to wszystko jest w porządku. Ambicją można wiele nadrobić. Sam mecz nie traktowaliśmy jako rewanż za porażkę w lidze. Chcieliśmy dobrze zagrać i odrobić punkty, które straciliśmy w meczu z Wisłą Płock. Zależało nam na pokazaniu, że niedzielny mecz by tylko przypadkiem jeżeli chodzi o wynik i przede wszystkim o zaangażowanie. Pierwsi straciliśmy bramkę, ale podziałało to na nas mobilizująco i przyniosło efekty. Został nam już tylko jeden mecz, ale motywacja cały czas jest na odpowiednim poziomie. Jeżeli była dziś to będzie i w meczu z ŁKS-em. Liga co prawda już skończona, ale wierzę, że i w ostatnim meczu zagramy na wysokim poziomie.

Podaj ten news dalej: