Oprócz Legii, w piątek grali nasi przyjaciele ze Szczecina oraz Turynu. Zarówno Pogoń, jak i Juventus grali swoje mecze na wyjeździe i... oba zespoły uzyskały podobne wyniki. „Portowcy” zremisowali w ramach Pucharu Ekstraklasy z Arką Gdynia, a włoski zespół podzielił się punktami w lidze z Genoą. Natomiast w sobotę doszło do potyczki Den Haag z NEC Nijmegen.
Grali przyjaciele
Puchar Ekstraklasy: Arka Gdynia 2-2 Pogoń Szczecin
Nasi przyjaciele przystąpili podeszli do tego meczu w nieco rezerwowym zestawieniu. Na murawie pojawili się m.in. testowani gracze z KP Police oraz młodzież z rezerw. Jak się okazało, to wystarczyło tego wieczora na Arkę. Do przerwy było 1-0 dla gospodarzy za sprawą Grzegorza Nicińskiego. Po zmianie stron do remisu doprowadził Grosicki. Chwilę później do siatki trafił były legionista, Bartosz Karwan i było 2-1 dla gdynian. Choć Pogoń przez ostatnie pół godziny grała w osłabieniu (czerwona kartka dla Celebana), to zdołała doprowadzić do remisu. W 79. Anderson II pokonał Kamila Biecke i szczecinianie wywieźli z Gdyni jeden punkt.
Fani Pogoni nie pojawili się na stadionie Arki. Mecz obejrzało 3500 widzów.
Serie B: Genoa 1-1 Juventus Turyn
Do podziału punktów doszło wczoraj w meczu Genoa – Juventus. Przez długi okres meczu żadna ze stron nie potrafiła wpakować piłki między słupki rywala. Dopiero w 71. minucie Pavel Nedved dał prowadzenie swej drużynie. Niestety radość naszych przyjaciół nie trwała długo. Po chwili do remisu doprowadzili gospodarze i taki rezultat utrzymał się już do końca spotkania. Wspomnieć należy, że w ostatnich sekundach meczu „Stara Dama” grała bez wspomnianego Czecha, który ujrzał czerwoną kartkę.
Eredivisie: Den Haag 0–2 NEC Nijmegen
Po wysokiej wygranej w poprzedniej kolejce, fani Den Haag liczyli na kolejne punkty w ligowych meczach. Tym razem okazją ku temu była potyczka z NEC Nijmegen. Niestety nie udało się. W 45. minucie do siatki trafił Andrzej Niedzielan i do przerwy było 1-0. Po zmianie stron drugiego gola zdobyli rywale i ostatecznie skończyło się na 2-0 dla gości. Zatem na kolejne punkty nasi przyjaciele będą musieli jeszcze poczekać.