Legia wróciła do gry o Bartłomieja Grzelaka, napastnika Widzewa Łódź. Dzisiejszy Fakt informuje, że mistrzowie Polski przebili Zagłębie Lubin i zaoferowali piłkarzowi lepsze warunki finansowe. Jeżeli teraz dogadają się z Widzewem, Grzelak trafi do Legii. Informacje te potwierdził Dragan Popović, menedżer zawodnika. Dziś do Polski przylatuje Zbigniew Boniek, jeden z właścicieli Widzewa. Transfer Grzelaka jest jednym z najważniejszych punktów na jego liście spraw do załatwienia.
Wraca temat Grzelaka
środa, 13 grudnia 2006 08:38
źródło: Fakt
"Chcę odejść z Widzewa" - twardo stawia sprawę piłkarz. Widzewiak jeszcze do niedawna był przekonany, że trafi do Zagłębia. "Jestem już dogadany z tym klubem. Oferta z Legii? Tak, słyszałem o niej, ale jest już za późno. Sprawa z Zagłębiem poszła za daleko. Zostały tylko szczegóły między klubami" - opowiadał Grzelak.
Okazało się, że te szczegóły zadecydowały o pozostaniu Grzelaka w Łodzi. Przynajmniej na razie. Poszło o pół miliona złotych, bo Zagłębie dawało 1,5 miliona, a Widzew chciał dwa.
Legia chce zbić z ceny, ale i tak szefowie klubu będą musieli głęboko sięgnąć do kieszeni. No bo skoro Grzelak miał zarabiać w Lubinie 30 tysięcy złotych miesięcznie, a Legia daje mu więcej pieniędzy, to... szykują się ITI spore wydatki.