Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Święta Marty Dziadury

środa, 20 grudnia 2006 10:39
źródło: PAP

Święta Bożego Narodzenia zawsze spędza z rodziną w Warszawie, na wigilijnym stole nie może zabraknąć kutii. - Święta Bożego Narodzenia dla mnie i mojej najbliższej rodziny to szczególny okres. Zawsze spędzamy go razem w Warszawie. To chyba jedyny moment w roku, kiedy nikt nigdzie się nie spieszy - powiedziała tegoroczna potrójna mistrzyni świata w pięcioboju nowoczesnym Marta Dziadura.

- Wieczerzę wigilijną zawsze przygotowujemy wspólnie, każdy ma swoje obowiązki. Na stole nie może zabraknąć kutii, którą wszyscy uwielbiamy, szczególnie z łazankami - dodała.


Marta Dziadura zakup świątecznych prezentów ma już za sobą. - Mam teraz trochę więcej wolnego czasu, bo poważne treningi rozpocznę po Nowym Roku, więc prezenty kupiłam wcześniej. I bardzo się z tego cieszę, gdyż w ostatnich dniach sklepy przeżywają wielkie oblężenie, a ja nie przepadam za robieniem zakupów w ogromnym tłoku - wyjaśniła.


Mistrzyni pięcioboju nie ma wymarzonego prezentu gwiazdkowego. - Nie wiem co dostanę, nie składałam zamówienia. Najważniejsze, by prezent stanowił niespodziankę. Może być drobny, skromny. Przecież liczy się gest i pamięć - dodała.


Zawodniczka warszawskiej Legii nie ma jeszcze sprecyzowanych planów sylwestrowo-noworocznych. - Nic jeszcze nie jest ustalone na pewno, ale być może uda mi się wyrwać ze stołecznego tłoku i zgiełku, może gdzieś wyjadę - zakończyła.


Karierę sportową Marta Dziadura zaczęła od pływania. Dziesięć lat temu zainteresowała się pięciobojem nowoczesnym. Jej tegoroczne sukcesy nie są jedynymi. W 1998 roku zdobyła mistrzostwo świata juniorek, a dwa lata temu zdobyła z koleżankami złoty medal MŚ w sztafecie. W 2006 roku cieszyła się także ze złota w sztafecie podczas mistrzostw Europy. Jej ojcem jest olimpijczyk z Moskwy, zapaśnik Wiesław Dziadura.

Podaj ten news dalej: