Pamiętacie zawodnika, który trafił przed dziesięcioma laty do Legii? Rowland Eresaba, bo o nim mowa, wielkiej kariery w stolicy nie zrobił. Czarnoskóry napastnik większość swojego pobytu w Warszawie spędził w rezerwach Legii, rzadko dołączając do pierwszej drużyny. W ciągu kilku lat spędzonych w Legii, Eresaba zaliczył w końcu debiut w pierwszoligowym meczu warszawskiej drużyny.
Eresaba w Nadnarwiance?
18 listopada 2000 roku, wszedł na ostatnich sześć minut meczu Legia - Amica. Później zaliczył jeszcze niewiele dłuższe występy w meczu Pucharu Polski i Pucharu Ligi, po czym odszedł do podwarszawskiego Dolcanu Ząbki. Po zaledwie półrocznym wypożyczeniu wrócił znowu do Legii, gdzie do końca 2003 roku grał w rezerwach Legii. Przez kolejne lata Eresaba reprezentował barwy Żbika Nasielsk. Być może w trwającej właśnie przerwie zimowej, napastnik Żbika przeniesie się do trzecioligowej Nadnarwianki Pułtusk.
Od tego roku piłkarz urodzony w Nigerii ma także polskie obywatelstwo.
W drużynie Nadnarwianki występuje ponadto mający legijną przeszłość Artur Salamon. Piłkarz ten w sezonach 90/91 i 91/92 dziewiętnastokrotnie grywał w ligowych meczach Legii, zdobywając w nich jedną bramkę.