Piłkarze warszawskiej Legii rozpoczęli przygotowania do rundy wiosennej. Plan jak co roku: mistrzostwo Polski i awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Do tych sukcesów ma poprowadzić legionistów Marcin Burkhardt. - Chciałbym, żeby podczas tej rundy Burkhardt wreszcie "zaskoczył" - mówi rozgrywający mistrza Polski. - Legia jest najważniejsza, ale nie zapominam o reprezentacji Polski. Do tej pory Leo Beenhakker nie dał mi szansy. Jednak trudno się dziwić, przecież jesień nie była najlepsza. Trzy dni rehabilitacji, dwa dni treningu, mecz i tak w kółko. Trudno w tej sytuacji o formę - wyjaśnia "Bury".
Rok Burego?
Szalał w sklepie wolnocłowym
Teraz ze zdrowiem pomocnika Legii jest już wszystko w porządku. Przez ostatnie dni wypoczywał wraz z sympatią Sylwią i przyjaciółmi we włoskim Livigno.
- Śniegu nie było, ale może to i lepiej - przekonuje. - Jak byłem mały, jeździłem na nartach i skręciłem kostkę. Od tamtej chwili mam uraz. Ale zamiast na stoku, poszalałem w... sklepie wolnocłowym. Kupiłem sobie aparat cyfrowy, kamerę, głównie sprzęty elektroniczne - wylicza.
Lubi ryzyko, ale na boisku
To niejedyne rzeczy, które ostatnio nabył Burkhardt. - Kupiłem 90-metrowe mieszkanie w Wilanowie - zdradza. - Nawet jeśli nie zostanę w Warszawie na stałe, to jest to świetna lokata kapitału. Przecież ceny mieszkań w stolicy nie spadną - uśmiecha się legionista, który coraz poważniej myśli o przyszłości. - Wprawdzie w życiu lubię ryzyko, ale nie w finansach - zaznacza. - Lokuję pieniądze w funduszach inwestycyjnych. Mam nawet doradcę finansowego. A poszaleć to zdecydowanie wolę na boisku - mówi.
Teraz będzie jeździł metrem
"Bury" nie tylko kupuje, ale także sprzedaje. Całkiem niedawno pozbył się swojego ulubionego nissana 350z. - Teraz będę jeździł... metrem - żartuje Burkhardt. - Ale tak poważnie, to wystarczy mi klubowy seat. A za rok przymierzę się do nowego BMW 3 coupe - zapowiada.
Jednak na razie Marcin skupia się na walce o tytuł mistrza Polski.
- Szykuje się nam bardzo ciekawa wiosna - przewiduje. - Według mnie naszym najgroźniejszym rywalem będzie Korona. Bełchatów zapowiada walkę o tytuł, ale coś czuję, że wiosna będzie dla nich bardzo trudna.