Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

CWKS Legia: Nic za darmo

wtorek, 9 stycznia 2007 08:55
Raffiźródło: Mazowiecki Sport Express

Czy zajmujące pierwsze miejsce w lidze okręgowej Łady zapłacą pieniądze za trzech piłkarzy CWKS Legia? Z pewnością nie tyle, ile obecnie żądają włodarze klubu przy Powązkowskiej.
Trzech zawodników stołecznego klubu, Piotr Domaniecki, Artur Miszkiewicz i Karol Kapliński, pół roku temu zostało wypożyczonych do drużyny z Ład za... zestaw piłek. - Była to symboliczna cena, ale i z tego jesteśmy niezadowoleni. Nawet ośmioletni młodzicy nie powinni grać tak słabymi piłkami - stwierdza trener Legii, Grzegorz Sitnicki.

Zgodnie z przepisami MZPN po 6 miesiącach wypożyczenia z Legii zawodnicy muszą zostać wykupieni przez Łady lub powrócić do macierzystego klubu. Piłkarze nie chcą jednak wracać na Powązkowską. - Pomimo sentymentu do klubu, nie chcę grać w tym zespole. Teoretycznie, jeśli działaczom nie uda się ustalić kwoty, będę musiał wrócić. Jednak nie przewiduję takiego scenariusza. Prędzej zawieszę buty na kołku - informuje jeden z zainteresowanych, Piotr Domaniecki. W podobny sposób wypowiada się Miszkiewicz, który podobnie jak jego przyjaciele z boiska, z drużyną CWKS awansował do ligi okręgowej. - Nie będę siedział w Legii! W Ładach widzę przyszłość - wtóruje koledze Miszkiewicz. Sprawa rozbija się o 9 tysięcy. Każdy z piłkarzy wyceniony jest na 3 tysiące. - Na razie w tej sprawie nic się nie ruszyło. Trzeba będzie jednak niedługo podjąć rozmowy. Jeszcze nie negocjowaliśmy kwoty i nie wiem, jakie warunki postawi Legia - odpowiada trener UKS, Andrzej Sikorski.


Wiadomo, że działacze Legii wysłali już ofertę do klubu przy Długiej. - Przedstawiliśmy propozycję finansową. Przeprowadziliśmy dwie rozmowy telefoniczne i wciąż jesteśmy otwarci na negocjacje - wyjaśnia wiceprezes Legii, Robert Orlik. Klubu z Ład nie stać obecnie na wypłacenie 9 tysięcy. Znacznie łatwiej byłoby poszukać nowych zawodników. Z tego, co wiadomo, Łady są w trakcie poszukiwań wzmocnień. - Prowadzimy rozmowy z czterema piłkarzami, ale nie chciałbym informować, o kogo dokładnie chodzi. Nie wiem, dlaczego Legia nie chce pozwolić odejść Domanieckiemu. Nie jest wychowankiem klubu i przebywał w nim bardzo krótko. Gorzej przedstawia się sytuacja dwóch pozostałych - dodaje trener UKS. - Miszkiewicz i Kapliński grali w Legii od wielu lat. W najgorszej sytuacji znalazł się Karol, ponieważ jako jedyny z nas jest wychowankiem klubu - informuje Domaniecki. - Legia powinna być nam wdzięczna, że wprowadziliśmy ją do okręgówki. Tymczasem, teraz nie chcą nas puścić. Bardzo chcę grać w Ładach, bo obecnie z tym klubem wiążę przyszłość. Obecna stawka jest stanowczo zbyt wysoka na ligę okręgową. Jeśli klubom nie uda się uzgodnić ceny, sam wykupię swoją kartę - dodaje Miszkiewicz. Ambicja piłkarza jest jak najbardziej zrozumiała. UKS jest liderem (wraz z Milanem Milanówek i Spartą Jazgarzew) w pierwszej grupie ligi okręgowej, a Legia zajmuje ostatnie miejsce i traci 5 punktów do przedostatniej Ożarowianki. Otwarci na negocjacje działacze Legii są gotowi obniżyć cenę do dwóch tysięcy od głowy. Dla Ład kwota jest wciąż zbyt wysoka, ale jednocześnie, bardziej realistyczna. - Z pewnością nie oddamy żadnego z nich za darmo - kończy szkoleniowiec drużyny Legii.


Grzegorz Sitnicki, trener CWKS: "Łady najchętniej wzięłyby każego z piłkarzy Legii za darmo. Jeśli UKS nie zapłaci pieniędzy i zatrzyma u siebie zawodników, sprawą zajmnie się komisja arbitrażowa. Ostatnio poszukiwaliśmy młodzików do drużyny i musieliśmy zapłacić półtora tysiąca za jednego z nich. Zupełnie niedoświadczeni piłkarze są drożsi. Łady przez 6 miesięcy miały okazję zdecydować, czy warto zatrzymać tych chłopców na stałe. W ciągu dwóch lat z CWKS odeszło za darmo ponad 20 piłkarzy. Na szczęście czasy, gdy z tego klubu ludzie odchodzili w ten sposób skończyły się."

Podaj ten news dalej: