Godz. 7: bieganie przy hotelu; godz. 9 śniadanie; godz. 10:30 trening w Kętrzynie; godz. 14 obiad; godz. 17 drugi trening w Kętrzynie; godz. 20. kolacja - a do tego jeszcze wieczorna odnowa biologiczna i pogadanki ze sztabem szkoleniowym - tak wygląda dzień legionistów na zgrupowaniu w Mrągowie. Z samego rana część piłkarzy z przymusu, a kilku na ochotnika, biegało w pobliżu hotelu Mrongovia. Następnie wszyscy udali się na boisko MOSiR-u w Kętrzynie, gdzie już wczoraj odbyły się dwa treningi. Dziś do zespołu ma dołączyć Brazylijczyk Junior, który miał problemy z dokumentami.
Z uśmiechem panowie, z uśmiechem!
"Bronek oddaj tę piłkę" - zawołał jeden ze szkoleniowców. "Aj, myślałem, że uda mi się jedną uchować" - odpowiedział zawodnik. Nic dziwnego, zajęcia z piłką to obecnie dla legionistów mniej niż 1/3 całego treningu. Pozostały czas piłkarze spędzają biegając podzieleni na trzy grupy i wykonując różne zestawy ćwiczeń aplikowane przez Ryszarda Szula. "Z uśmiechem panowie, z uśmiechem biegamy! I na pełnym luzie" - raz po raz pokrzykiwali Szul z Wdowczykiem. A piłkarze rozbawieni biegali z rękami wyciągniętymi przed siebie. "Bartek jak się czujesz, czy coś cię boli?" - pyta po treningu magazynier Grzelaka. "Co to za pytanie? wszystko mnie boli" - odpowiada napastnik Legii.
Zajęcia są tak wyczerpujące, że zawodnicy zaraz po nich szubko uciekają do autokaru, ale znajdują jeszcze chwilę by pozować do zdjęć i rozdać autografy. Treningi legionistów cieszą się zainteresowaniem wśród mieszkańców Kętrzyna, a w szczególności młodzieży uczącej się w przyległej do boiska szkole. Podczas zajęć da się nawet usłyszeć z budynku legijne okrzyki ;-)
Poniżej prezentujemy zdjęcia z dzisiejszego treningu.



























fot. Woytek