Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Idą zmiany

poniedziałek, 29 stycznia 2007 08:56
Poll

Wspaniała wiadomość, piątkowa zmiana wart na szczycie UEFA pozwala z optymizmem spojrzeć na przyszłość piłkarskiej Europy i to całej Europy, a nie jej wąskiej piłkarskiej elity. Globalizacja w piłkarskim wydaniu poskutkowała podobnymi absurdami do jakich doprowadza w ekonomii. Oczywiście zachodnie kluby miały przewagę finansową nad resztą Europy także przed 1990 rokiem, ale późniejsza ewolucja systemu rozgrywek Ligi Mistrzów, a zwłaszcza systemu eliminacji do tych rozgrywek doprowadziły do sytuacji w której przewaga finansowa zamieniła się w przepaść. System rozgrywek pucharowych w którym 32 drużyny uczestniczące w fazie grupowej Ligi Mistrzów reprezentują 9-12 krajów Europy jest przyczyną, a nie efektem zaistniałego stanu rzeczy, podobnie jak kwoty transferowe w kilku najbogatszych klubach Europy, zupełnie abstrakcyjne nie tylko dla polskich klubów, ale także dla klubów ze Szwajcarii, Szwecji, Belgii, czy Finlandii, czyli z krajów zamożniejszych niż np. przodująca w rozgrywkach klubowych Hiszpania. Apetyty najbogatszych nigdy z resztą nie zostały zaspokojone, po kolejnych ustępstwach UEFA mijał rok najwyżej dwa i następowała kolejna eskalacja żądań.


Najpierw wyeliminowano z Ligi Mistrzów drużyny najsłabszych piłkarsko krajów kierując je na początku lat 90-tych wprost do rozgrywek Pucharu UEFA. Kilka lat później w roku 1997 przyszła kolej na średniaków, którzy padli ofiarą rozszerzenia Ligi Mistrzów z 16-stu uczestników do 24 i wprowadzeniu do tych rozgrywek wicemistrzów z najmocniejszych lig Europy. Minęły dwa kolejne lata i Liga Mistrzów miała już nie dwie a trzy rundy eliminacji, zaś najsilniejsze ligi wystawiały już nie 2 ale 3 lub 4 drużyny do tych rozgrywek, przy czym po dwie wystawiały od razu do fazy grupowej. Dla porównania w roku 1995 UEFA miała 48 członków, w fazie grupowej Ligi Mistrzów uczestniczyło 16 drużyn i zazwyczaj reprezentowały one 15 państw członków UEFA (tylko kraj obrońcy tytułu miał przywilej wystawiania dwóch drużyn do rozgrywek LM), Na 16 drużyn rozstawiano 8 (7 mistrzów i obrońcę tytułu), pozostałą ósemkę wyłaniała jedna runda eliminacji z krajów sklasyfikowanych na miejscach 7-21. Na tym krótkim etapie zaistniały w Lidze Mistrzów takie kluby jak Hajduk Split, czy Rosenborg Trondheim, wtedy także po raz pierwszy i ostatni zagrały w niej polskie kluby, ale także kluby ze Szwecji, z Węgier, Danii, Rumunii czy Irlandii. Czy wówczas różnice w piłkarskiej Europie były tak znaczące? Absolutnie nie poza supremacją ówczesnego Ajaksu i Juventusu pozostali mistrzowie toczyli w miarę wyrównane pojedynki w swoich grupach, przykład grupy w której grała Legia był chyba wypadkiem skrajnym (mistrz Anglii zajął ostatnie miejsce w grupie a wyszli z niej mistrzowie Rosji i Polski).


Michael Platini zapowiadał odwrót od tej polityki i choć pierwsze kroki UEFA podjęła jeszcze za kadencji jego poprzednika, to wynik piątkowego głosowania był zwycięstwem dotychczasowych przegranych. To czarny dzień dla grupy G-14. Niedawno wyklinany przez polskie media prezes PZPN Michał Listkiewicz zaproponował by w przypadku utworzenia przez elitę finansową piłkarskiej Europy własnych zamkniętych rozgrywek UEFA i FIFA odpowiedziały wykluczeniem zawodników z tych klubów z imprez organizowanych przez UEFA i FIFA czyli m.in. z mistrzostw świata. Teraz będzie to obowiązującą regułą więc pomysły na stworzenie z Ligi Mistrzów czegoś w rodzaju NBA panowie oligarchowie mogą sobie włożyć między bajki. Kilka klubów zamienionych w korporacje, a nierzadko w pralnie ukradzionych pieniędzy (vide Chelsea Londyn) nie będzie już dyktować standardów piłkarskiej Europie.


UEFA jest stowarzyszeniem, nie korporacją i może działać non profit, w przeciwieństwie do korporacji jej celem nie są zyski a popularyzacja futbolu na terenie Europy. Przez ostatnie kilkanaście lat władze UEFA uczyniły wiele w kierunku dokładnie odwrotnym od statutowych celów organizacji której przewodzili. W pewnym momencie próbowali oni nawet rozszerzyć swoją politykę na cały piłkarski świat i Johansson wystartował na prezydenta FIFA, ale w starciu z Seppem Blaterem poniósł druzgocącą klęskę, gdyż nawet przedstawiciele krajów zrzeszonych w UEFA głosowali za dotychczasowym prezydentem FIFA. Było to przed mistrzostwami świata w Korei i Japonii, jak się okazało za korporacyjnym futbolem opowiedziało się kilka najbogatszych krajów Europy i Stany Zjednoczone. Natomiast reszta piłkarskiego świata była temu przeciwna. Wybór Platiniego skończy prawdopodobnie zimną wojnę jaka od kilku lat trwała pomiędzy UEFA i FIFA, która skutkowała m.in. ograniczaniem liczby uczestników MŚ z Europy czy zmianą zasady przyznawania organizacji mudialu m.in. odejściem od zasady naprzemiennej organizacji MŚ przez kraj Europy i Ameryki Południowej. Gwoli sprawiedliwości trzeba dodać, że system eliminacji do MŚ jest nadal niesprawiedliwy, choć w porównaniu z latami 70-tymi czy 80-tymi sporo się w tej kwestii zmieniło. Na przykład w roku 1974 Afrykę na MŚ reprezentował jeden (!) kraj. Dzisiaj także podział miejsc wg kontynentów jest wysoce niesprawiedliwy. Chociażby trzy miejsca dla Ameryki Północnej i Karaibów dające za frajer awans USA i Meksykowi, przy pięciu miejscach dla Afryki, której federacja piłkarska liczy 52 państwa (tak jak UEFA która ma 14 miejsc) i jest reprezentowana przez pięciu przedstawicieli. Z pewnością afrykański futbol jest słabszy od europejskiego, ale z pewności jest silniejszy od strefy północnoamerykańskiej, gdzie nie oszukujmy się poza Meksykiem futbol jest sportem mało popularnym.


Pierwszymi zmianami zapowiadanymi nieoficjalnie przez Platiniego będzie zmniejszenie liczby klubów z najsilniejszych lig Europy z 4 do 3, 3 do 2 i 2 do 1. Bezpośrednio do fazy grupowej będą kierowani wyłącznie krajowi mistrzowie, ale nie z 8 jak obecnie a z 13 lig europejskich. Pozostali zagrają w eliminacjach, które jednak będą równe dla wszystkich, bez rozstawiania w oparciu o ranking, bez rożnicowania wg pozycji danego kraju. Zatem dla przykładu wicemistrz Hiszpanii będzie grał w eliminacjach LM od samego początku i już w pierwszej rundzie będzie mógł trafić na wicemistrza Włoch. Likwidacja rozstawiania i równy udział w eliminacjach pozwoli zmniejszyć do dwóch liczbę rund eliminacyjnych LM. Nawet te "drobne" zmiany były by już rewolucją w porównaniu do tego co dzieje się obecnie. Czas najwyższy na zmiany!


Z gratulacjami i życzeniami powodzenia dla nowego prezydenta UEFA Michaela Platiniego.

Podaj ten news dalej: