Dariusz Wdowczyk (trener Legii): Czy Legia potrafi sprawić niespodziankę? Potrafi, bo tydzień temu zagraliśmy dobre spotkanie z ŁKS-em i jeszcze wczoraj mówiłem, że forma zwyżkuje, ale to sie zupełnie dziś nie potwierdziło. Motywacja, nastawienie zawodników - to problemy, które się powtarzają przed każdym meczem. Zrobiliśmy niespodziankę naszym kibicom na stadionie, wszystkim fanom Legii i sobie. Grając na wyjeździe tracimy na wartości, nie potrafimy się wewnętrznie zmobilizować, co jest ważne w takich meczach jak dziś.
Konferencja po meczu w Zabrzu
Przegraliśmy spotkanie, którego nie powinniśmy i to jest smutne. Zastanawiam się, co zrobić, żeby po dobrych meczach jakie były ostatnio, potrafić motywować drużynę, żeby w każdym meczu wkładała maksimum wysiłku. Graliśmy słabo, pierwszą połowę przespacerowaliśmy. Powiedziałem zawodnikom, że jeśli nie weźmiemy spraw w swoje ręce, to będziemy gonili wynik. Po stracie bramki mieliśmy inicjatywę, ale nic z tego nie wynikało poza jedną akcją Włodarczyka w drugiej połowie. Wojtek Szala odniósł niefortunną kontuzję i siły się wyrównały. Dziś mieliśmy bardzo małą siłę przebicia w ataku.
Marek Motyka (trener Górnika): Chciałem pogratulować zespołowi, bo dziś spotkały nas niesamowite okoliczności. Mówiłem po porażce z Widzewem, że jedyna szansa na zmazanie plamy to wygrana z Legią. Nie wierzyliśmy w to, ale cały tydzień przygotowywaliśmy się do tego meczu. Nikt nie wiedział czy zagra. Musiałem podjąć trudne decyzje, postawiliśmy na określoną grupę zawodników. Nie wiem czy bramka została zdobyta prawidłowo, straciliśmy dwóch zawodników którzy doznali kontuzji, jeden znieczulał nogę w przerwie. Broniliśmy się konsekwentnie i mądrze, chcieliśmy za wszelką cenę grać na zero. Marzyliśmy o tym, żeby na święta do kościoła iść z podniesioną głową. Zrobiliśmy kawał dobrej roboty, mamy spokojniejsze święta i chwilę oddechu. Jestem strasznie szczęśliwy, marzyłem żeby ten mecz tak się ułożył.

Dariusz Wdowczyk na pomeczowej konferencji w Zabrzu - fot. Adam Polak