Obserwując występ mistrzów Polski w Zabrzu, Mirosław Trzeciak stwierdził, że w rundzie wiosennej piłkarze Dariusza Wdowczyka poruszają się w tempie starej baby…– Po części to prawda, bo przecież widać wyraźnie, że nie poruszamy się na boisku zbyt szybko. Nie można zapominać jednak, że gdy zespół wygrywa wszyscy piłkarze mają więcej sił i pozytywnej energii. Tymczasem od początku rundy wpadliśmy w psychiczny dołek, który ma zasadniczy wpływ na naszą słabą formę fizyczną - mówi w wywiadzie Łukasz Surma.