Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

To zaszczyt pracować w Legii

sobota, 14 kwietnia 2007 09:27
Wojciech Stawowyźródło: Życie Warszawy

Jak Pan przyjął wiadomość o degradacji Arki o jedną klasę rozgrywkową?
Wojciech Stawowy (trener Arki Gdynia):
Można się było spodziewać takiej decyzji. Korupcja wokół polskiej piłki dotyczyła także klubu, w którym pracuję. Zatrzymano kilku działaczy Arki. Czułem, że zostaniemy zdegradowani, ale teraz, kiedy to stało się faktem, zaczęło boleć. Decyzja PZPN przekreśliła to, czego udało mi się dokonać w Arce. Przejąłem zespół przed spotkaniami barażowymi, żeby utrzymać go w ekstraklasie i zbudować tak, by w kolejnym roku już spokojnie występować w lidze. Udało się. Drużyna gra coraz lepiej.


To po co Arka nadal będzie grać, skoro i tak została zdegradowana?
Po pierwsze, żeby nie spaść do III ligi. Jeśli zajmiemy jedno z dwóch ostatnich miejsc w ekstraklasie, w kolejnym sezonie gralibyśmy w II lidze. Dodając do tego karę PZPN, znaleźlibyśmy się w III lidze. Piłkarze będą więc walczyć o lepszą przyszłość. Są zawodowcami, mają kontrakty i świadomość, że każdy z nich pracuje na swoją przyszłość. Po drugie piłkarze grają dla kibiców. Nie wyobrażam sobie, by mogli im zrobić przykrość nie przykładając się do spotkań. Z motywacją nie będzie więc problemu.


A z czym mogą być problemy?
Piłkarze są wybici z rytmu meczowego. Ostatnie spotkanie rozgrywali ponad trzy tygodnie temu. To może zostawić ślad i odbić się czkawką podczas spotkania z Legią.


W sobotę zagra Pan przeciwko Legii, którą być może niebawem Pan poprowadzi.
Na razie wiele pisze się i mówi o mojej pracy w Legii. Nie chcę odpowiadać na pytanie, czy zostanę trenerem tej drużyny, bo nikt ze stołecznego klubu ze mną na ten temat nie rozmawiał. Nieuczciwie byłoby, gdybym składał w tym momencie jakiekolwiek deklaracje. Nie byłoby to w porządku wobec piłkarzy, trenerów i działaczy.


Piłkarze popierają Pana kandydaturę. Kapitan Łukasz Surma wyraża się o Panu dobrze.
Bardzo mi miło to słyszeć. Znam Łukasza, choć nie byłem jego trenerem, bo nasze drogi w Krakowie rozmijały się. Mogę powiedzieć, że byłby to dla mnie zaszczyt pracować z nim.


Czyli nie wyklucza Pan rozstania się z Arką i pracy w Legii?
Na razie zostawmy ten temat w spokoju.


Trener Wdowczyk został już z Legii zwolniony. Nie dziwi Pana, że stało się to dzień po tym, gdy zdegradowano Arkę do niższej ligi?
To na razie wróżenie z fusów. Gdy dostanę propozycję z Legii, rozważę ją.


Będzie Pan w sobotę obserwował stołecznych piłkarzy pod kątem przydatności w nowym sezonie do zespołu?
Zawsze oglądam podczas meczu tylko swój zespół. Podpatruję, jak piłkarze ruszają się na boisku, czy wykonują założenia taktyczne, co zmienić w czasie gry.


A co trzeba zmienić w Legii?
Legia jest bardzo silna, ma dobrych piłkarzy, którzy potrafią grać w piłkę. Póki co jej się nie wiedzie, ale jestem przekonany, że jeszcze zaskoczy i wpadnie w swój rytm. A z boku jest bardzo ciężko ocenić, gdzie leżą przyczyny słabej gry zespołu. Każda negatywna opinia mogłaby być krzywdząca dla zawodników bądź trenerów. O przyczynach słabej postawy może mówić jedynie ktoś, kto jest wewnątrz drużyny, a nie ktoś z boku.


Rozmawiał Maciej Rowiński

Podaj ten news dalej: