Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Wywiad

Wolny strzelec

poniedziałek, 1 października 2001 19:41
Wojciech Królikźródło: Gazeta Wyborcza

-Które to już Pana derby stolicy?

Wojciech Królik: Nie pamiętam... W Polonii było ich sporo, w Legii chyba siódme. Zawsze były to zacięte mecze, tak jak dzisiaj. Z naszego obecnego składu tylko ja pamiętam derby z poprzedniego sezonu, tym bardziej cieszę się, że mogłem zostać w Legii.

-Jaka jest Pana rola w zespole?

- Taki wolny strzelec. Mam dużo swobody na boisku, wchodzę, żeby oddać kilka rzutów. Cieszę się, że trener obdarzył mnie zaufaniem, że mogę być przydatny. Jak nie trafię, nikt nie robi z tego tragedii. Nie mam nic do stracenia, gram, bo lubię.

-Widać, że często rozmawia Pan z młodszymi kolegami na boisku. Czy to przygotowanie do roli trenera?

- Na razie jeszcze gram. W hali bywa głośno, zawodnicy nie zawsze słyszą trenera. Koledzy mnie na razie słuchają, szanują mnie. Wiedzą, że mogę im coś podpowiedzieć, zasugerować jakieś zagranie. Cieszę się z tego, tym bardziej że jak mówiłem wcześniej, zespół jest zupełnie inny, w całości zbudowany przez trenera Gembala.

-Kilka razy złapał Pan dziś przeciwników na faulach ofensywnych. Po jednym z nich John Taylor aż pokręcił z niedowierzaniem głową.

- Nie uważam się za świetnego obrońcę. Uważam, że przede wszystkim trzeba chcieć grać. Oczywiście pomaga mi doświadczenie. Po tylu latach gry niektóre zagrania ma się po prostu we krwi.

-O co walczy Legia w tym sezonie?

- Naszą siłą jest to, że gramy bez gwiazd. Stanowimy kolektyw, każdy z zawodników wnosi coś do gry. To już jest atutem, a będzie procentować. Ideałem byłoby znalezienie się w pierwszej szóstce po połowie sezonu. Jeśli to się nie uda, celem jest na pewno gra w play off. Nie chcemy walczyć o utrzymanie do ostatniej kolejki jak w zeszłym sezonie. Po wejściu do play off na pewno będzie nam się grało łatwiej. Nikt na nas nie stawia, więc przystąpimy do gry bez presji.


Rozmawiał Adam Banaszkiewicz

Podaj ten news dalej: