Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Umowa z Sandecją

wtorek, 24 lipca 2007 08:29
źródło: Gazeta Wyborcza Kraków

Pieniądze z transferu Dawida Janczyka z Legii Warszawa do CSKA Moskwa zlikwidują długi Sandecji Nowy Sącz i być może pozwolą znaleźć strategicznego sponsora.
20-letni piłkarz został sprzedany do ligi rosyjskiej za 4,2 mln euro. Zanim trafił do CSKA, rozegrał w ekstraklasie 42 spotkania i strzelił dziewięć goli. W sezonie 2005/2006 wywalczył z Legią mistrzostwo Polski. Ale to nie te sukcesy przekonały rosyjski klub do wyłożenia około 16 mln zł. Janczyk znakomicie spisywał się w mistrzostwach świata U-20. Komisja techniczna FIFA nominowała go nawet do grona 27 piłkarzy, walczących o Złote Buty w tej kategorii wiekowej.

Na jednym z najwyższych w historii polskiej piłki nożnej transferze zarobi także Sandecja, której Janczyk jest wychowankiem. Kiedy dwa lata temu napastnik trafił na Łazienkowską, zapłacono za niego niespełna 20 tys. zł. W umowie nie było jednak ani słowa o dodatkowych pieniądzach dla trzecioligowca w przypadku kolejnego transferu Janczyka.


- To nie ma znaczenia, w ramach funduszu solidarności poprzednim klubom zawodnika należy się obligatoryjnie 5 proc. od sumy transferu. Ponieważ Sandecja była jedynym klubem Janczyka przed Legią, więc to jej należy się pełny ekwiwalent za wyszkolenie - wyjaśnił Zbigniew Koźmiński, rzecznik prasowy PZPN-u.


To oznacza, że do kasy Sandecji powinno trafić 210 tys. euro, czyli prawie 800 tys. zł. - Klub odżyje i mocno stanie na nogach - nie ukrywał Bartosz Klimala, wiceprezes Sandecji.


O kłopotach finansowych Sandecji pisaliśmy wielokrotnie, kolejni prezesi nie mieli recepty na oddłużenie klubu. Do dziś pozostała kilkusettysięczna dziura w budżecie, a najwięcej domagają się ZUS i urząd skarbowy. - Jeśli wyjdziemy na zero, łatwiej znajdziemy sponsora strategicznego. Wcześniej wstyd było z kimkolwiek rozmawiać - uważa Klimala.


Umowa z Legią


Janczyk nie był pierwszym ani ostatnim piłkarzem, który trafił do Legii. Wcześniej do stolicy przeniósł się Maciej Korzym, a ostatnio trójka utalentowanych osiemnastolatków: Dawid Cempa, Damian Zbozień i Paweł Kozub. - Jestem po rozmowach z Mirosławem Trzeciakiem, dyrektorem sportowym Legii, i niebawem podpiszemy umowę o stałej współpracy - zdradza wiceprezes Klimala.


Nauczeni doświadczeniem działacze Sandecji nie zapominają przy sprzedaży piłkarzy o klauzuli zabezpieczającej ich pieniądze. - Janczyk i Korzym to niezwykle utalentowani piłkarze i dlatego w tak młodym wieku zaczęli grę w ekstraklasie. Współpracujemy z wieloma klubami. Z Sandecją jest już projekt umowy, ale na mówienie o dacie podpisania albo o szczegółach jest jeszcze za wcześnie - powiedział Trzeciak.


Czy sądeczanie staną się klubem satelickim Legii? - Raczej nie, ale życie samo zweryfikuje plany - odpowiada wiceprezes Klimala.


Czy zatem z Nowego Sącza bliżej jest do Warszawy niż do Krakowa? Dlaczego najbardziej utalentowani zawodnicy Sandecji nie znaleźli się np. w kadrze Cracovii? - Wręcz przeciwnie, kupiliśmy bardzo utalentowanego 15-letniego Florka, staraliśmy się też o Cempę, ale Sandecja postawiła zaporową kwotę. Co do pozostałych, to Legia ma już wyrobione kontakty - tłumaczył Marek Mazurczak, rzecznik Cracovii.


Na to pytanie w Nowym Sączu kurtuazyjnie odmawiają odpowiedzi. Dodajmy, że napastnik Mariusz Mężyk z Sandecji trafił do Polonii Bytom. Ostatnio pomocnik Dawid Florian został piłkarzem Lecha Poznań, choć miał z kolei trafić na Reymonta. W tym przypadku Jacek Bednarz, dyrektor sportowy Wisły, nie sfinalizował transferu.

Podaj ten news dalej: