Już dzisiaj Legia zagra mecz towarzyski z Jagiellonią Białystok. Zarówno dla trenera Jana Urbana, jak i szkoleniowca "Jagi" Artura Płatka będzie to dobra okazja do przećwiczenia różnych wariantów gry i sprawdzenia rezerwowych zawodników. Zdaniem opiekuna białostoczczan sparing z warszawskim zespołem niesie dla niego i jego podopiecznych wiele korzyści.
Płatek: Sparing z Legią wyjdzie nam na dobre
- Gra z tak dobrymi przeciwnikami jak Legia czy Wisła niesie ze sobą wiele pozytywnych skutków, od tych rywali możemy się naprawdę dużo jeszcze nauczyć - nie ma złudzeń trener Jagiellonii Artur Płatek. - Jesteśmy beniaminkiem i bardzo dobrze, że mamy możliwość gry z najlepszymi zespołami w ekstraklasie. Moglibyśmy grać na przykład z zespołem z Łomży czy z jakimś innym rywalem, który zapewne bardziej ambicjonalnie podszedłby do takiej potyczki, ale piłkarsko inne ekipy byłyby zdecydowanie słabsze, a nie o to nam chodzi. Mecz z Legią nie był jakoś przypadkowo wybrany, długo namawiałem do tego sparingu swego dobrego kolegę, a obecnie trenera warszawian Jana Urbana i ostatecznie się udało. A sparing z takim silnym rywalem może nam wyjść tylko na dobre.
- Spotkanie z Legią może dać nam odpowiedź, w którym miejscu teraz się znajdujemy i wyznaczy nam kierunek, w którym musimy iść - stwierdza Płatek. - Legia na dzień dzisiejszy jest, obok Wisły, najlepszym klubem w Polsce. Poza tym w sparingu z takim rywalem i to na ich obiekcie młodzi zawodnicy będą mogli poznać atmosferę, jaka towarzyszy takim pojedynkom. Robimy to po to, żeby piłkarze oswoili się trochę z tą większa piłką, aby potem w spotkaniu ligowym nie był to jakiś olbrzymi przeskok. Ponieważ bywa tak, że czasami takie aspekty poza piłkarskie paraliżują zawodników, a traci na tym cały zespół.
Piłkarze Jagiellonii zważywszy na to, że podczas weekendu nie grają spotkania ligowego, ostatnio ćwiczyli zdecydowanie mocniej niż miało to miejsce wcześniej. Obaj szkoleniowcy w dzisiejszym pojedynku zdecydują się raczej na grę prawie całą kadrą piłkarzy, jakich mają do dyspozycji, niż pierwszą jedenastką. Jan Urban nie będzie mógł skorzystać tylko z tych zawodników, którzy zmagają się z urazami: Błażej Augustyn, Bartłomiej Grzelak, Wojciech Szala czy Piotr Bronowicki. Z kolei trener Płatek do gry nie wystawi Ernesta Konona i Vahana Gevorgyana czy Radosława Kałużnego, którzy są kontuzjowani.
- Planuję zagrać dwoma różnymi jedenastkami, może tylko jedna bądź dwie osoby zagrają cały mecz - wyjaśnia szkoleniowiec Jagiellonii.
Szansę występu dostanie na pewno Karol Janik z zespołu występującego w Młodej Ekstraklasie, który ostatnio uczestniczył w treningach pierwszego zespołu. Natomiast mecz z Legią będzie w pewien sposób szczególny dla środkowego obrońcy białostoczan Rodneia. Brazylijczyk w sierpniu przebywał na testach w Warszawie, ale nie znalazł tam zatrudnienia.