Choć Widzew plasuje się w dolnej części tabeli, to i tak jutrzejszy mecz wywołuje duże zainteresowanie piłkarskiej Polski. Także zawodnicy specjalnie cenią sobie prestiżową rywalizację. Potwierdza to Maciej Korzym, który uważa, że w piątkowy wieczór na Łazienkowskiej nie powinno zabraknąć emocji. „To będzie mecz z dreszczykiem” - zapowiada młody napastnik.
Korzym: Będzie mecz z dreszczykiem
„Korzeń” nie ma łatwego życia w Legii. Trener Jan Urban preferuje grę jednym napastnikiem. Na tej pozycji widzi zaś Bartłomieja Grzelaka lub Takesure Chinyamę. Na szczęście dla Korzyma Urban stawia także na ciągłą rotację w składzie. Młody gracz dostał więc szansę w Lubinie. Odwdzięczył się za nią przepiękną bramką. Kolejne dwa gole Korzym dołożył w ubiegłotygodniowym sparingu z Jagiellonią Białystok. „Bramki cieszą, a każdy gol zwiększa moją pewność” - deklaruje „Korzeń”.
Pewność będzie bardzo potrzebna jutro. Widzewiacy zrobią bowiem wszystko, żeby z Warszawy wywieźć choćby punkt. Nie od dziś wiadomo, że fani Widzewa wyznają zasadę „możecie przegrać z każdym, ale nie z Legią”. Nie martwi to jednak Korzyma. „Domyślamy się, że będą z nami walczyć na całego. Ale i my nie odstawimy nogi. Nie tego przecież uczy nas trener Urban” - zapewnia napastnik Wojskowych.
