Przed potyczką z Borussią Dortmund trener Jan Urban stwierdził, że mecz towarzyski psuje mu nieco harmonogram pracy. Jak się okazało napięte plany miał również Thomas Doll i jego podopieczni. Nie mieli czasu choćby na krótki spacer po Warszawie. - Przyjechaliśmy dopiero dzisiaj i widzieliśmy tylko tyle, co z okien autobusu. Ponadto okna w naszym hotelu wychodziły na przepiękny budynek. Nie będzie również szans na nocne zwiedzanie miasta, bo już w piątek gramy ważne ligowe spotkanie. Aczkolwiek bardzo chętnie jeszcze tu zawitamy i z przyjemnością zwiedzimy miasto. - zapowiedział opiekun niemieckiego zespołu.