W latach 50. w kadrze grało dziewięciu piłkarzy Legii i czterech Gwardii. Jeszcze na przełomie lat 80. i 90. legioniści stanowili o sile drużyny narodowej. Czy Warszawa jest w stanie nawiązać do tych tradycji?
5 lipca 1956 rok – w meczu z Węgrami w reprezentacji Polski wybiegło dziewięciu piłkarzy Legii. Cztery miesiące później taka sama liczba legionistów zagrała przeciwko Turcji. W 1959 roku w kadrze występowało czterech piłkarzy Gwardii.
Warszawa do kadry
Później też było nieźle – 12 maja 1971 roku Kazimierz Górski wystawił pięciu piłkarzy Legii przeciwko Albanii w eliminacjach ME 1972. Nawet na początku lat 90. w kadrze grało regularnie po czterech piłkarzy z Łazienkowskiej.
Reprezentanci pochodzili z Warszawy albo odbywali tutaj służbę na papierze w wojsku (Legia) i milicji (Gwardia).
Dzisiaj resortowych klubów w lidze już nie ma, co nie znaczy, że stołeczne zespoły są zamkniętym tematem dla reprezentacji. Wystarczy przejrzeć składy Legii, Polonii i Znicza. W każdym z tych zespołów roi się od zawodników, którzy mogą przydać się kadrze narodowej.
Leo patrzy na Legię
W kręgu zainteresowań Leo Beenhakkera znajduje się przynajmniej pięciu legionistów – Jakub Wawrzyniak (powołany właśnie na mecz z Kazachstanem), Tomasz Kiełbowicz (na liście rezerwowej przed tym meczem), Piotr Giza, Bartłomiej Grzelak i kontuzjowany obecnie Sebastian Szałachowski. A przecież za chwilę do kadry zapukają: Kamil Grosicki, któremu odpuszczono już grzechy (nie chciał pojechać na zgrupowanie reprezentacji U-20), oraz Jakub Rzeźniczak.
Z Mąki będzie chleb?
Trener Polonii Waldemar Fornalik ma do dyspozycji kilka... byłych gwiazd reprezentacji (Radosław Gilewicz, Radosław Majdan), ale „Czarne koszule” to również klub słynący z pracy z młodzieżą. Miło patrzeć, jak rozwija się talent wychowanka Agrykoli Daniela Mąki. Kilka tygodni temu działacze Polonii sprowadzili na Konwiktorską bramkarza reprezentacji Polski do lat 19 Dawida Pietrzkiewicza i pomocnika kadry U-18 Szymona Soleckiego.
Radzimy przyjrzeć się Mariuszowi Zasadzie, o którego od dwóch lat dopytują się kluby ekstraklasy. We wrześniu skończy 25 lat. Najwyższa pora, żeby podniósł sobie poprzeczkę szczebel wyżej.
Chwalony Pruszków
W ostatnich miesiącach najwięcej ciepłych słów poświęcono młodym zawodnikom Znicza. 22-letni Bartosz Wiśniewski i 19-letni Robert Lewandowski przewodzą klasyfikacji najlepszych strzelców II ligi i już zimą mogą trafić do ekstraklasy. A tam Beenhakker nie przeoczy informacji o żadnym talencie.