Może być tak, że z Legią zagramy bez podstawowych skrzydłowych - mówi Maciej Skorża, trener Wisły.
Od derbów Krakowa Kosowski ani razu nie wziął udziału w treningach z zespołem. Wszyscy w klubie wierzą jednak, że pomocnik zagra w niedzielę. - Problem z moim zdrowiem jest, ale mam nadzieję, że w niedzielę będę do dyspozycji. Boli mnie śródstopie i palec, na który nadepnął mi przeciwnik. Nie do końca jest tak, że przez pięć dni nic nie robię, bo ćwiczę na siłowni i jeżdżę na rowerze - mówi Kosowski. - Bardzo chcę zagrać z Legią. To spotkanie najlepszej obecnie drużyny w Polsce z zespołem, który chciałby być najlepszy.
Kosowski nie zagra z Legią, czy tylko udaje?
Dariusz Dudka, obrońca Wisły, nie ma wątpliwości: - Nie wierzę, by Kamil nie zagrał. Pewnie tylko udaje, że jest z nim aż tak źle. A że nie trenował pięć dni? Trochę odpoczynku mu się przyda.
- Czekam na decyzję lekarza, co z Kamilem. Na razie nie ma szans, by kopał piłkę, a tylko biegający Kosowski to za mało - dodaje trener Skorża.
W związku z tym, że Dariusz Dudka zastąpi na pozycji stopera pauzującego za żółte kartki Arkadiusza Głowackiego, na lewą obronę zostanie przesunięty Marek Zieńczuk.
- Nie czuję niepokoju przed występem z Legią na tej pozycji. Tego się nie zapomina. Ostatnio jako stoper wystąpiłem w meczu z Węgrami. A występ przeciwko Zagłębiu był dla mnie jedynie przypomnieniem, jak gra się na tej pozycji - mówi Dudka. - Marek z Cleberem też powinni się dobrze rozumieć. Grali już ze sobą w Wodzisławiu, gdzie Zieńczuk strzelił przecież dwie bramki.
Do gry na lewej pomocy w zastępstwie Zieńczuka kandyduje m.in. Piotr Brożek. W środowym spotkaniu z Zagłębiem wystąpił nawet jako lewy obrońca. - Jeśli zagram z Legią, to będziemy z Markiem Zieńczukiem wymieniać się pozycjami. Raz on będzie w obronie, raz ja. To byłoby korzystne dla drużyny - uważa Piotr Brożek. - W naszej drużynie skrzydłowi czasem zmieniają się stronami podczas meczu. Nie mam z tym problemów. Mogę grać zarówno na prawej, jak i na lewej stronie.
Dudka spodziewa się, że mecz z Legią będzie bardzo zacięty. - To wyzwanie dla obrony, dlatego szkoda, że nie gramy takim ustawieniem tej formacji jak zwykle. Teraz defensywa jest troszeczkę kombinowana. Jednak to my będziemy stroną przeważającą w tym meczu. Musimy od pierwszych minut zastosować pressing. Kluczowa dla obu drużyn będzie skuteczność napastników - uważa Dudka.


Kamil Kosowski w czasie meczu Wisła - Legia, 26 maja 2002 roku
