W meczu z Jagiellonią Jan Mucha drugi raz z rzędu zachował czyste konto. To z pewnością cieszy, ale martwi fakt, iż żadna z akcji legionistów nie przyniosła radości ze zdobytych goli. A trzeba przyznać, że tych szans było naprawdę dużo. Niestety, ani Takesure Chinyama, ani Piotr Giza, ani Aleksandar Vuković nie potrafili wpakować futbolówki do siatki.
Legioniści ponownie nieskuteczni
sobota, 10 listopada 2007 12:22
Fumenźródło: własne
- Z Jagiellonią nie udało się strzelić gola, ale były przecież mecze, w których trochę tych bramek wpadło. - próbował tłumaczyć swoich zawodników Jan Urban. - Dziś uciekły dwa bardzo ważne punkty, ale nie mogę złego słowa powiedzieć piłkarzom, gdyż wiem, że oni są tymi pierwszymi, którzy chcieli te sytuacje wykorzystać. - zapewnia szkoleniowiec.
Cóż należy zrobić, żeby w najbliższych spotkaniach kibice mogli cieszyć się z bramek? - Nie powiem, że wymienimy czterech lub pięciu zawodników i sprowadzimy tych, którzy będą strzelali. Nie. Są takie mecze, w których piłkarze nie potrafią wykorzystać sytuacji. Kilka zmarnowanych akcji powoduje, że w każdej następnej zawodnik jest poddenerwowany i podejmuje złe decyzje. - stwierdził Jan Urban.