Kamil Grosicki we wtorek wyjeżdża do zamkniętego ośrodka leczyć się z uzależnienia od hazardu. - To nie jest pewne na sto procent - mówi dyrektor sportowy Legii Mirosław Trzeciak. Zawodnik nie wziął już jednak udziału w badaniach wydolnościowych.
Grosicki wyjeżdża na leczenie
Młody pomocnik w piątek zagrał w przegranym przez reprezentację Polski 0:3 meczu z Hiszpanią w eliminacjach młodzieżowych mistrzostw Europy (wystąpił od 64. minuty, całe spotkanie rozegrał Jakub Rzeźniczak). W poniedziałek piłkarze po weekendowej przerwie zebrali się w klubie. Odwiedzili Muzeum Powstania Warszawskiego, a następnie rozpoczęli dwudniowe testy. Wczoraj odbyły się badania szybkościowe i sprawnościowe plus bieg na 1500 metrów na Agrykoli. Dziś od rana zawodnicy będą biegać w grupach - każdy pięć razy po sześć minut. - Grosickiego nie będzie, ale nie przesądzamy, że zostanie w ośrodku, bo mogą go tam nie przyjąć - mówią w klubie. Jednak piłkarz chce poddać się terapii, ma wsparcie Legii, więc jego wyjazd jest pewny.
Oprócz niego z zespołem nie trenują Tomasz Kiełbowicz i Jakub Wawrzyniak, którzy z reprezentacją polecieli na zamykający eliminacje ME mecz z Serbią do Belgradu. Indywidualnie ćwiczą kontuzjowani ostatnio Edson, Miroslav Radović, Martins Ekwueme, ostrożnie Marcin Smoliński. Nie trenuje kontuzjowany Błażej Augustyn. Z kolejnej konsultacji w Austrii wrócił kontuzjowany od dziesięciu miesięcy Sebastian Szałachowski. Ostatnia diagnoza jest wreszcie optymistyczna - w styczniu piłkarz ma wznowić normalne treningi. Z drugiej strony wypowiedzi a propos jego stanu zdrowia już kilkakrotnie bywały optymistyczne.