REKLAMA

Legia w liczbach

Fumen, źródło: własneWiadomość archiwalna>

Kilka dni temu zaprezentowaliśmy tradycyjny Alfabet Legii odnoszący się do mijającego roku. Teraz spojrzeliśmy na warszawską drużynę przez pryzmat liczb. Ilu obcokrajowców zagrało w Legii? Przez ile minut czyste konto zachowywał Jan Mucha? Ilu kibiców było na trybunach? Zapraszamy do lektury!
0 - liczba minut spędzonych na murawie przez Sebastiana Szałachowskiego. Niezwykle szybki zawodnik na początku roku doznał pozornie niegroźnej kontuzji. Jak się okazało, uraz był na tyle poważny, że wykluczył "Szałacha" z gry na 12 miesięcy. Jan Urban bardzo liczy na powrót piłkarza po trwającej właśnie przerwie.

1 - tylko jeden remis legioniści zanotowali w rozgrywkach ekstraklasy w rundzie jesiennej. Do podziału punktów doszło jesienią w meczu przeciw Jagiellonii Białystok. Również jeden remis padł wiosną (w spotkaniu z Cracovią).

2 - liczba bramek straconych na murawie podczas tegorocznej przygody w europejskich pucharach. Ostatecznie jednak UEFA zweryfikowała wynik spotkania na 3-0 dla Vetry Wilno.

3 - przez dwanaście miesięcy trzech szkoleniowców prowadziło Legię. Dariusza Wdowczyka jeszcze wiosną zmienił Jacek Zieliński, który poprowadził zespół do końca sezonu. Wówczas pożegnano się z "Zielkiem" i ze słonecznej Hiszpanii ściągnięto Jana Urbana.

4 - liczba bramek strzelonych w meczach ligowych w 2007 r. przez Bartłomieja Grzelaka. Przychodząc do Warszawy "Grzelu" miał być poważnym wzmocnieniem siły ognia legionistów. Po roku spędzonym na Łazienkowskiej można powiedzieć, że przed napastnikiem wciąż dużo pracy. Dwa trafienia na rundę to na pewno nie szczyt jego możliwości. Lepiej Grzelakowi idzie w Pucharze Ekstraklasy, gdzie potrafi zanotować nawet trzy gole w jednym meczu. Trzeba tylko czekać aż przełoży to na ligę. Tylko czy Jan Urban będzie miał tyle cierpliwości?

5 - właśnie 5 złotych zapłacisz za bilet swojego dziecka na mecz Legii pod warunkiem, że... nie skończyło jeszcze 12 lat, a Ty posiadasz wejściówkę na sektor F.

6 - tyle punktów zdobyła Legia w rundzie jesiennej w meczach z aktualnym mistrzem i wicemistrzem Polski. Komplet oczek z przodownikami z ubiegłego sezonu zdobyła ponadto Polonia Bytom. "Potentaci" z Lubina i Bełchatowa wrócili na swoje miejsca, czyli w środkowe rejony tabeli. Czyżby popyt na węgiel brunatny i miedź tak drastycznie zmalał?

7 - liczba zwycięstw z rzędu odniesionych na początku rundy jesiennej. Świetną passę ekipy Jana Urbana przerwała dopiero Korona Kielce. Tyle też razy Legia grała z ŁKSem Łódź we wszelkiego rodzaju rozgrywkach.

8 - numer na koszulce banity nr 1, czyli Łukasza Surmy. Pięć sezonów w Legii i koniec w trybie nagłym, nadzwyczajnym i błyskawicznym. Wielu to właśnie jego obarcza odpowiedzialnością za psucie atmosfery w szatni legionistów. Plotek krążących o "Fazim" było wiele i gdy właściciele Legii stanęli przed dylematem - Surma i Włodarczyk czy Edson i Roger, wybrali wariant nr 2. Czas pokazał, że słusznie. Kapitan Legii wylądował zaś Maccabi Hajfa, by jeszcze szybciej przenieść się do Hapoelu Bnei Sachnie. W myśl kibicowskiej piosenki "W siną dal, w siną dal..."

9 - z takim numerem na koszulce grał w Legii banita nr 2, czyli Piotr Włodarczyk. "Włodara" można było kochać lub nienawidzić, ale nie sposób było pozostać wobec niego obojętnym. Po odejściu z Łazienkowskiej Jacka Zielińskiego, minął czas "Włodarinho". Dziś przyprawia o palpitację serca fanów z Lubina. Ciągle ma ambicję na dostanie się do Klubu Stu, czyli piłkarzy, którzy strzelili 100 goli w ekstraklasie. Jeżeli będzie tak skuteczny jak jesienią, to zajmie mu to... 5 lat. No chyba, że wróci do Legii. 9 to także liczba meczów, na których obowiązywał nas zakaz wyjazdowy nałożony przez KP Legia. Fani Legii, mimo utrudnień ze strony własnych działaczy, na siedmiu z nich (6 ligowych i 1 PP) pojawili się. Najliczniej - 700 osób w Lodzi na ŁKS-ie. Dwa spotkania w Krakowie (Wisła i Cracovia) postanowiliśmy odpuścić, w imię hasła "Ze sprzętem nie jesteś dla nikogo wzorem".

10 - mimo udanej rundy jesiennej aż 10 punktów tracą podopieczni Jana Urbana do liderującej Wisły Kraków.

11 - tyle minut wystarczyło Maciejowi Rybusowi na zaistnienie w lidze. Na ten okres złożyły się dwa występy zwieńczone jedną bramką.

13 - liczba obcokrajowców, którzy przewinęli się przez kadrę Legii. Wiosną sztab szkoleniowy miał do dyspozycji dziesięciu "stranierich". Po ruchach transferowych pozostało dziewięciu.

15 - właśnie tyle lat trwał związek Legii z Jackiem Zielińskim. Przygodę rozpoczynał jako obrońca, który poprowadził zespół do wielu sukcesów na krajowym podwórku oraz europejskich salonach. Ostatnie miesiące "Zielka" na Łazienkowskiej to praca trenerska zarówno w roli pierwszego szkoleniowca, jak i asystenta.

20 - tyle złotych kibic musi wydać na Kartę Kibica, która upoważnia do nabycia biletu i wejścia na stadion przy Łazienkowskiej.

22 - z tylu zawodników skorzystał Jan Urban w 17. kolejkach ekstraklasy minionej rundy jesiennej.

45 - tyle minut trwał tegoroczny występ piłkarzy Legii w europejskich pucharach.

48 - liczba oficjalnych spotkań rozegranych przez Legię w mijającym roku. 32 mecze odbyły się w ramach I ligi. Pozostałych 15 meczów to potyczki w pucharach - krajowym, ekstraklasy oraz Intertoto. Ponadto Legia zmierzyła się w towarzyskim meczu z Borussią Dortmund.

49 - tyle karnetów klub sprzedał na nowo-utworzony na trybunie krytej sektor rodzinny. 12 z nich obowiązywało jedynie w rundzie jesiennej. Kolejnych 10 to karnety na cały sezon, a 27 - Premium.

60 - gdyby żył, tyle lat miałby dziś ś.p. Kazimierz Deyna. Rocznicę tę klub uczcił organizując spotkanie dla byłych przyjaciół "Kaki". Niestety dla kibiców nie przewidziano żadnych atrakcji.

81 - z takim wydatkiem musi się liczyć kibic, żeby obejrzeć ligowe spotkanie Legii z sektorów C, D na trybunie Krytej.

108 - najwyższa liczba punktów w jednym meczu zdobytych w minionym roku przez koszykarzy Legii. Stało to się w wygranym spotkaniu z ówczesnym Harmattanem w Gniewkowie. Magiczna liczba 100 punktów została przekroczona przez legionistów również w spotkaniu z OSSM Sopot we własnej hali.

111 - z częstotliwością 111 minut trafiał do siatki jesienią w lidze Takesure Chinyama.

165 - tyle złotych kosztowała najtańsza opcja karnetu na Żyletę w rundzie jesiennej obecnych rozgrywek. Warunek? Kibic musiał posiadać w poprzednim sezonie pakiet na cały sezon lub premium.

350 - zaledwie tyle osób zdecydowało się obejrzeć grudniową potyczkę legionistów z ŁKSem Łódź w Pucharze Ekstraklasy.

559 - tyle numerów tygodnika "Nasza Legia" ukazało się przez ostatnich 11 lat, od kiedy to wydawcą został Wiesław Giler.

634 - przez tyle minut ligowi snajperzy nie potrafili pokonać Jana Muchy. W Legii pod tym względem lepsi byli Władysław Grotyński (762 minuty) oraz Grzegorz Szamotulski (639 minuty).

1200 - tyle złotych kosztował karnet Premium na sezon 2007/2008 na miejsca w sektorach C, D na trybunie Krytej.

1459 - jak wyliczył serwis 90minut.pl, przez tyle minut na boisku występowali łącznie jesienią piłkarze Legii do lat 21. Stanowiło to 8,67% całego czasu gry. Lepszy pod tym względem okazał się jedynie Górnik Zabrze.

1530 - liczba minut spędzonych przez Jana Muchę na ligowych boiskach w rundzie jesiennej. Słowak jako jedyny z legionistów rozegrał pełnych 17 spotkań w ekstraklasie. Takim wyczynem może pochwalić się tylko 13 innych ligowców.

3000 - w takiej liczbie wybrali się kibice Legii do Wilna na mecz z Vetrą. Był to najliczniejszy wyjazd fanów z Warszawy w tym roku.

3524 - łączna liczba abonamentów, które KP Legia sprzedał na rundę jesienną i cały sezon 2007/08. To mniej niż przed rokiem (3327 karnetów na cały sezon + 800 na rundę jesienną). To wynik tylko o 100 sztuk lepszy od... najmniej popularnego klubu Bundesligi - Hansy Rostock. Dla przykładu, Lech Poznań rozprowadził prawie cztery razy więcej karnetów.

9820 - według statystyków z serwisu 90minut.pl, tyle minut jesienią na ligowych boiskach spędzili obcokrajowcy. Daje to niespełna 60% czasu gry i jest jednocześnie zdecydowanie najwyższym współczynnikiem wśród I-ligowych drużyn.

11 983 - oficjalna liczba widzów, którzy zasiedli na ostatnim meczu minionego sezonu przeciw Zagłębiu Lubin. W pozostałych spotkaniach było zdecydowanie gorzej. Jedynie pojedynek z Widzewem Łódź przyciągnął na Łazienkowską podobną liczbę kibiców.

26 500 - największa publiczność, przed jaką w 2007 roku wystąpiła Legia. Miało to miejsce 6 października na stadionie Lecha w Poznaniu (w tym 450 kibiców Legii). Także kolejna frekwencja na meczu z Legią należy do "Kolejorza". W maju na stadionie przy ulicy Bułgarskiej spotkanie z Legią obserwowało tylko o 500 kibiców mniej.

3 000 000 - mniej więcej taką kwotę w złotówkach wydał klub na transfery od kiedy trenerem został Jan Urban. Najwięcej kosztował Jakub Wawrzyniak - ok. 1 mln złotych. Natomiast Kamil Grosicki z Wojciechem Skabą przyszli na Łazienkowską za niespełna 800 tysięcy każdy.

30 000 000 - według doniesień prasowych tyle złotych wpłynęło do klubowej kasy za transfery Łukasza Fabiańskiego, Dawida Janczyka oraz Grzegorza Bronowickiego. "Pieniądze z letnich transferów zostają w klubie i czekają na lepsze czasy" - mówił wówczas członek rady nadzorczej KP Legia Paweł Kosmala.

100 000 000 - taka kwota została w tym roku uchwalona w budżecie miasta na poczet wydatków w nadchodzących 12 miesiącach na rzecz modernizacji stadionu Legii.

REKLAMA
REKLAMA
© 1999-2018 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.