W rundzie jesiennej piłkarze Legii grali ligowe spotkanie z Polonią Bytom. Ze względu na modernizację obiektu przy Olimpijskiej, który nie spełniał norm pierwszoligowych, spotkanie rozegrano na stadionie Śląskim. Polonia po awansie do ekstraklasy korzystała ze stadionu Ruchu przy ulicy Cichej, a po pogorszeniu się pogody, ze Śląskiego. Na wiosnę wróci wreszcie na swój stadion (jako ostatni pierwszoligowiec) i tam m.in. podejmie 26 lutego Legię w pierwszym ćwierćfinałowym spotkaniu Pucharu Ekstraklasy. Takie przynajmniej są plany, bo w Bytomiu chyba zapomniano o kilku warunkach otrzymania licencji, które musi spełnić obiekt piłkarski w pierwszej lidze.
W lutym zagramy w Bytomiu?
Prace na bytomskim stadionie mają się zakończyć 20 stycznia, choć już dziś nie wyklucza się lekkiego przesunięcia końcowego terminu. Tak, czy inaczej, nikt nie dopuszcza do głowy myśli, aby poślizg uniemożliwił rozgrywanie spotkań przed własną publicznością w rundzie wiosennej. Co zmieni się na stadionie? Jeszcze w zeszłym roku rozpoczęto prace polegające na zamontowaniu systemu podgrzewania murawy, który jest jednym z wymogów PZPN. Kolejnym jest sztuczne oświetlenie, które instalować zaczęto przed świętami. Na razie na swoich miejscach znajdują się słupy oświetleniowe, ale to nie koniec prac. Wyregulowane muszą zostać lampy, a nastąpi to po zakończeniu prac z murawą.
Cały czas nie rozpoczęto instalacji plastikowych krzesełek. Będą one mocowane dopiero po wykonaniu betonowej konstrukcji. Na razie zaplanowano zamontowanie dwóch tysięcy siedzisk. Aby mecze mogły odbywać się na stadionie przy Olimpijskiej, konieczna jest dopuszczenie obiektu do rozgrywek przez PZPN. Do otrzymania licencji klub powinien spełnić jeszcze kilka wymogów, których prawdopodobnie nie spełni. Chodzi m.in. o zadaszoną trybunę na tysiąc osób, budynek klubowy (spełniający odpowiednie normy) oraz płot oddzielający boisko od trybun.
W Bytomiu już dziś odliczają dni do pierwszego ligowego meczu przed własną publicznością - 29 lutego z Zagłębiem Sosnowiec. Fani Polonii liczą, że wówczas dojdzie do debiutu największej sektorówki w historii klubu. Na razie na mecz z Legią specjalnych atrakcji nie przygotowano, bo wszyscy zdają sobie sprawę z faktu, że rozgrywki Pucharu Ekstraklasy nie wzbudzają większych emocji. Tym bardziej, że wciąż nie jest przesądzone, że spotkania w nadchodzącej rundzie rozgrywane będą faktycznie w Bytomiu.
