Po dniu odpoczynku od spotkań sparingowych, legioniści dziś znów wybiegną na boisko by rozegrać testmecz. Tym razem ich przeciwnikiem będzie szwajcarska drużyna Young Boys Berno. Rywal zdecydowanie silniejszy od niemieckiego trzecioligowca z Essen, którego Legia pokonała w czwartek. Jan Urban zapowiada, że do gry wystawi dziś zawodników, którzy spotkanie z RWE obserwowali zza linii bocznej. A wybierać ma w kim.
Pora na Szwajcarów
Na murawie nie pojawili się jeszcze piłkarze, którzy jesienią regularnie grali w wyjściowej jedenastce "wojskowych". Jan Mucha, Inaki Astiz, Edson, Jakub Rzeźniczak, Takesure Chinyama, Bartłomiej Grzelak czy Piotr Bronowicki wciąż czekają na swoją szansę. Część z nich na pewno wybiegnie dziś na boisko. Na zgrupowaniu w Esteponie Urban konsekwentnie realizuje bowiem swoją taktykę dania każdemu zawodnikowi możliwości gry przez 45 minut. I wciąż powtarza, że w meczach sparingowych nie interesują go wyniki, a złapanie rytmu meczowego.
Rytm meczowy w specyficzny sposób łapią dzisiejsi rywale Legii. Ostatnie sparing rozegrali bowiem... wczoraj. W meczu z liderem 2 Bundesligi Borussią Moenchengladbach, choć przegrywali już 1-3, doprowadzili do remisu 3-3. Gole dla YB zdobyli Hakan Yakin, Joetex Asamoa Frimpong i Marco Schneuwly. Nie był to pierwszy mecz kontrolny Szwajcarów. Wcześniej 4-0 pokonali szwajcarskiego drugoligowca SR Delémont. Na listę strzelców wpisał się wówczas Frimpong, dwa razy Franck Madou i Christian Schneuwly.
Szczególnie groźnym punktem dzisiejszy rywali jest kapitan YB Yakin. Napastnik tureckiego pochodzenia z 13 trafieniami jest liderem klasyfikacji strzelców w Szwajcarii. Ważną rolę odgrywa nie tylko w klubie, ale także w reprezentacji narodowej. W swej karierze reprezentował barwy m.in. Grasshoppers Zurych, Paris Saint-Germain (nie zagrał jednak w ani jednym meczu) czy VfB Stuttgart.
Drużyna z Berna w tym roku świętować będzie 110 rocznicę założenia. W ponad wiekowej historii piłkarze grający w charakterystycznych żółtych strojach 11 razy zdobywali mistrzostwo kraju. Krajowy puchar kapitan drużyny z Berna wznosił w górę sześć razy. Zdobycz godna pochwały, tyle tylko, że ostatnie trofeum do klubowej gabloty powędrowało w 1987 r. Szansę na powiększenie kolekcji piłkarze YB mają w tym roku. Po 18 kolejkach do liderującego FC Basel tracą jednak sześć punktów.
Dzisiejszy mecz nie będzie pierwszym spotkaniem, w którym legioniści zagrają przeciwko Young Boys Berno. Obie drużyny cztery razy spotkały się w rozgrywkach o Puchar Intertoto. W 1977 r Legia wygrała na własnym boisku z YB 4-1 (trzy gole Marka Kusto i jeden Zdzisława Filipiaka). W rewanżu było 1-1 po trafieniu Tadeusza Nowaka. Zespoły spotkały się ponownie w 1986 r. W Bernie górą byli rywale i wygrali 3-1 (gol Witolda Sikorskiego). Mecz na Łazienkowskiej zakończył się zaś bezbramkowym remisem.